Szef MON o sytuacji na Bliskim Wschodzie

Mariusz Błaszczak / twitter.com/MON_GOV_PL

  

O godz. 17 na zamkniętym posiedzeniu sejmowej Komisji Obrony Narodowej szef MON Mariusz Błaszczak przedstawi informację na temat sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz stanu bezpieczeństwa polskich żołnierzy stacjonujących w tym regionie.

Pierwotnie planowano, że na zamkniętym posiedzeniu przedstawiona zostanie informacja szefa MON na temat aktualnych problemów obronności oraz planów działania resortu ze szczególnym uwzględnieniem Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP.

Błaszczak w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie zaproponował jednak szefowi komisji zmianę tematu posiedzenia.

"W związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie zgłosiłem przewodniczącemu sejmowej Komisji Obrony Narodowej Michałowi Jachowi zmianę tematu dzisiejszego posiedzenia. Zaproponowałem przedstawienie niejawnej informacji odnośnie sytuacji w Iraku po atakach rakietowych na bazy Al Asad i Irbil"

- napisał szef MON w środę na Twitterze.

Z informacji zamieszczonej na stronie internetowej Sejmu wynika, że propozycja szefa MON została uwzględniona i nastąpiła zmiana porządku obrad komisji.

W nocy z wtorku na środę amerykańska baza lotnicza Al Asad w pobliżu miasta Hit w środkowym Iraku oraz lotnisko wojskowe Irbilu w irackim Kurdystanie zostały ostrzelane pociskami wystrzelonymi z terytorium Iranu. Na obie bazy spadło ponad tuzin pocisków.

Amerykańska baza lotnicza Al Asad jest wykorzystywana przez wojska USA w ramach Międzynarodowej Koalicji walczącej z Państwem Islamskim. Liczba polskich żołnierzy i pracowników w bazie Al Asad nie przekracza 100, natomiast w Irbilu jest to kilku polskich żołnierzy i pracowników.

Ani amerykańskim, ani sojuszniczym żołnierzom nic nie zagraża - zapewniają władze wojskowe krajów zaangażowanych w działania koalicji. Stan liczbowy kontyngentu USA w Iraku wynosi pięć tys. żołnierzy.

Irańska telewizja państwowa podała, że nocne ataki były odwetem za śmierć generała Kasema Sulejmaniego, dowódcy elitarnej jednostki wojskowej Al-Kuds, który zginął pod koniec ubiegłego tygodnia w Bagdadzie w ataku sił USA.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bez przełomu na szczycie UE

/ pixabay.com /Creative Commons CC0/NakNakNak

  

- Na szczycie Unii Europejskiej w sprawie budżetu na lata 2021-2027 na razie nie ma przełomu mimo prowadzonych przez całą noc konsultacji dwustronnych. Tzw. oszczędne państwa nie zmieniają swojego stanowiska - podały źródła dyplomatyczne.

Planowane początkowo na godz. 10:00 rano wznowienie obrad w gronie 27 państw zostało przesunięte wstępnie o godzinę. Delegacje przed godz. 8:00 rano nie miały jeszcze nowej propozycji, którą - jeśli zostanie przedstawiona - muszą jeszcze przeanalizować.

Mające trwać po 10-15 minut konsultacje bilateralne przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela z przywódcami poszczególnych krajów znacznie się przeciągały. Premier Mateusz Morawiecki, który był 11. w kolejce wyszedł z budynku Rady Europejskiej po godz. 2.30 w nocy. Jego rozmowa z Michelem trwała około 40 minut. Wszystkie spotkania, rozpoczęte tuż po godz. 20, zakończyły się przed godz. 7:00 rano.

Źródło dyplomatyczne przekazało, że możliwe są teraz dwa scenariusze. W pierwszym po przedstawieniu przez Michela nowego dokumentu negocjacyjnego, nazywanego w Brukseli "negobox", będą dalsze rozmowy bilateralne, ale już tylko z wybranymi państwami. W drugim scenariuszu najpierw będą konsultacje z kluczowymi stolicami, później nowa propozycja, a następnie kontynuacja posiedzenia w gronie 27 krajów.

"Chyba że stanowiska będą nadal tak rozbieżne, że prezentacja nowego schematu zakończy pierwszy etap i liderzy przemyślą wszystko już w swoich stolicach"

- zastrzegł dyplomata.

Choć negocjacje trwają już długo, trudno na razie o optymizm w sprawie możliwości zawarcia porozumienia, zwłaszcza, że kraje domagające się cięcia wydatków do 1 proc. Dochodu Narodowego Brutto (DNB) 27 państw UE, czyli Holandia, Austria, Dania i Szwecja, nie zmieniły swojego stanowiska. Propozycja Michela jest znacznie wyższa, bo wynosi 1,074 proc. DNB. Różnica to ponad 70 mld euro.

Niemcy, a także inne kraje, korzystające z rabatów od wpłat do wspólnej kasy, domagają się ich utrzymania. Ich likwidacji chcą z kolei ci, którzy nie mają żadnych upustów, czyli ponad 20 krajów członkowskich. Dla Polski - jak podkreślał premier Morawiecki - kluczowe są fundusze na Wspólną Politykę Rolną i politykę spójności. Warszawie zależy, by wydatki na te cele były jak największe. Francja - jak podawały źródła - walczyła o duży budżet na rolnictwo.

Dyplomaci nie chcą spekulować, jak długo potrwać mogą dalej negocjacje, ale ich obecny stan wskazuje na to, że przed przywódcami możliwa jest kolejna długa noc w Brukseli.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts