W nocy z wtorku na środę amerykańska baza lotnicza Al Asad w pobliżu miasta Hit w środkowym Iraku oraz lotnisko wojskowe Irbilu w irackim Kurdystanie zostały ostrzelane pociskami wystrzelonymi z terytorium Iranu.

Na obie bazy spadło ponad tuzin pocisków. Ani amerykańskim, ani sojuszniczym żołnierzom nic nie zagraża - zapewniają władze wojskowe krajów zaangażowanych w działania koalicji.

Sobolewski pytany w Radiu Plus o zaistniałą sytuację stwierdził, że Iran musiał "pokazać coś swoim obywatelom, że odpowiedzieli, ale jak gdyby nie odpowiedzieli".

"Na szczęście ten atak okazał się takim propagandowym i liczę, że teraz nastąpi deeskalacja. Do użytku wewnętrznego dla Irańczyków poszedł przekaz, że odpowiedzieliśmy mocno. Tak naprawdę dzięki Bogu nic się nie stało większego, nie ma strat w ludziach, tym bardziej żadnemu z polskich żołnierzy nic się nie stało"

- mówił polityk PiS.

Sobolewski pytany był też czy w zaistniałej sytuacji prezydent Andrzej Duda nie powinien zwołać posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

"Jesteśmy w stałym kontakcie z naszymi sojusznikami w NATO i mamy wszystkie informacje, które są konieczne do tego, by podejmować kolejne decyzje w tym względzie. Z tego też wynika to, że pan prezydent nie widzi potrzeby zwoływania RBN, który jest organem doradczym, więc o niczym nie stanowi"

- powiedział.

"Sądzę że jakby zaszła taka potrzeba, pan prezydent zwołałby Radę Bezpieczeństwa Narodowego, w tej chwili nie ma takiej potrzeby" - dodał Sobolewski.