Fogiel po odwecie Iranu wobec USA w Iraku: "Polska nie jest narażona na ataki"

Zdjęcie ilustracyjne / youtube.com/print screen

  

Polska będzie zachowywać się racjonalnie i w wyważony sposób w porozumieniu z sojusznikami z NATO i UE - powiedział dziś wicerzecznik PiS Radosław Fogiel odnoszący się do sytuacji po odwecie Iranu wobec USA w Iraku. Ocenił, że Polska nie jest narażona na ataki.

Fogiel był pytany w programie rozgłośni katolickich "Poranek Siódma9" o to, jak polskie władze będą się zachowywać wobec konfliktu Iranu z USA. W nocy z wtorku na środę amerykańska baza lotnicza Al Asad w pobliżu miasta Hit w środkowym Iraku oraz lotnisko wojskowe Irbilu w irackim Kurdystanie zostały ostrzelane pociskami wystrzelonymi z terytorium Iranu. Na obie bazy spadło ponad tuzin pocisków.

"Polska przede wszystkim - i taki jest cel podstawowy rządu - powinna dbać o bezpieczeństwo kraju, bezpieczeństwo obywateli i bezpieczeństwo stacjonujących w regionie"

- odpowiedział wicerzecznik PiS. Dodał, że "w tym momencie decyzja NATO jest taka, że kontyngent NATO-owski tam pozostaje; oczywiście uszanujemy ewentualne inne decyzje władz Iraku". Zaznaczył przy tym, że "Polska przede wszystkim będzie zachowywać się racjonalnie i w sposób wyważony w porozumieniu z naszymi sojusznikami, zarówno z NATO jak i z Unii Europejskiej oraz z pozostałych części świata".

Ocenił też, że Polska nie jest zagrożona w związku z organizacją w ubiegłym roku w Warszawie konferencji bliskowschodniej, która była określana przez część komentatorów jako antyirańska. "Nie sądzę, żebyśmy byli narażeni na ataki" - stwierdził Fogiel.

"Tutaj zarzewiem całej sytuacji było przecież zlikwidowanie irańskiego generała (Kasema Sulejmaniego) przez siły USA. Jeżeli w pierwszej kolejności mielibyśmy typować kogoś, kto mógłby być zagrożony to raczej sojusznicy Stanów Zjednoczonych w regionie"

- powiedział Fogiel.

Wicerzecznik PiS skrytykował w tej sprawie także działania części opozycji w Polsce, która - jego zdaniem - chce, by o polityce międzynarodowej decydowały władze największych państw jak np. Niemcy czy Francja. "Oczywiście nie można szarżować, trzeba mieć przede wszystkim na uwadze bezpieczeństwo Polski i to robimy, ale znalezienie złotego środka jest tutaj kluczowe" - stwierdził Fogiel.

Amerykańska baza lotnicza Al Asad jest wykorzystywana przez wojska USA w ramach Międzynarodowej Koalicji walczącej z Państwem Islamskim. Jest ona również miejscem stacjonowania około setki personelu wojskowego z Polski. W bazie wojskowej w Irbilu w irackim Kurdystanie, którą również ostrzelano, przebywa z kolei oprócz Amerykanów 115 żołnierzy niemieckich.

Ani amerykańskim, ani sojuszniczym żołnierzom nic nie zagraża - zapewniają władze wojskowe krajów zaangażowanych w działania koalicji. Stan liczbowy kontyngentu USA w Iraku wynosi pięć tys. żołnierzy.

Irańska telewizja państwowa podała, że nocne ataki były odwetem za śmierć generała Kasema Sulejmaniego, dowódcy elitarnej jednostki wojskowej Al-Kuds, który zginął pod koniec ubiegłego tygodnia w Bagdadzie w ataku sił USA.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...


Albania wysłała do Włoch medyków. "Dzisiaj wszyscy jesteśmy Włochami, a Italia musi wygrać"

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/fernandozhiminaicela

  

Albania wysłała do Włoch 30 lekarzy i pielęgniarzy, by pomogli służbie zdrowia w Lombardii w zmaganiu się z pandemią koronawirusa. "Najbogatsze kraje odwróciły się plecami do innych" - powiedział albański premier Edi Rama.

"Nie jesteśmy pozbawieni pamięci. Nie możemy nie pokazać Włochom, że Albania i Albańczycy nie porzucają nigdy swojego przyjaciela w potrzebie"

- podkreślił szef rządu, żegnając personel medyczny na lotnisku w Tiranie.

"Dzisiaj wszyscy jesteśmy Włochami, a Italia musi wygrać i wygra tę wojnę także dla nas, dla Europy i dla całego świata" - dodał.

Jak zauważył, 30 lekarzy i pielęgniarzy wysłanych do Włoch to nie jest dużo. "Nie rozstrzygną wyniku tej batalii między niewidzialnym wrogiem a lekarzami, jaka toczy się na drugim brzegu morza (Adriatyku)" - oświadczył.

"Ale Włochy są naszym domem, od kiedy uratowały naszych braci i siostry, w przeszłości udzielając nam gościny i przyjmując nas, kiedy tu się cierpiało" - podkreślił premier Albanii, odnosząc się do przyjęcia przez Włochy tysięcy albańskich uchodźców w latach 90.

"To prawda, że wszyscy zamknęli się w swoich granicach, a najbogatsze kraje odwróciły się plecami do innych" - dodał szef rządu.

Według ostatnich oficjalnych danych z soboty, we Włoszech zanotowano dotąd 10 023 zgony z powodu epidemii oraz ponad 92 tys. przypadków zakażenia koronawirusem. Lombardia jest jednym z najbardziej dotkniętych epidemią regionów kraju. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts