Parę słów prawdy od błazna

Znany brytyjski komik Ricky Gervais podczas występu na uroczystości wręczenia Złotych Globów obraził nie tylko świat filmowców Hollywood, ale też generalnie zakłamanie zachodnich elit kulturalnych, popkulturalnych i biznesowych. Zwłaszcza zaboleć musiało wytknięcie nieszczerego podejścia do afer seksualnych oraz wybiórczego podejścia do obrony praw, wolności i różnych wartości za pieniądze zarobione na interesach z jednym z najbardziej zamordystycznych państw świata – Chińską Republiką Ludową.

Hollywood i inne czołowe instytucje opinii oraz pieniądze w świecie zachodnim wyznaczają różne trendy w polityce i obyczajach. Patetycznie ucząc, jak mają żyć, wypominając chętnie grzechy i gafy innym (ale nie wszystkim, np. Chiny mają taryfę ulgową), tym bardziej powinny zacząć od siebie. Może na początek od dokształcenia się, jak zasugerował Gervais. Ale niestety. Niby w amerykańskiej kulturze jest tradycja publicznego „grillowania” przez satyryków, ale już najwyraźniej nie każdego. Gwiazdy były absolutnie oburzone, a pierwsze komentarze w amerykańskich branżowych mediach są skrajnie nieprzychylne wobec błazna z Wysp.

 


Źródło:

#Złote Globy

Marcin Herman
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo