Wszystko jest w porządku - zapewnił po atakach Iranu na amerykańskie bazy wojskowe prezydent USA Donald Trumpa. Zapowiedział, że w środę wystosuje oświadczenie. Urzędnicy w Waszyngtonie informują, że nie ma na razie doniesień o ofiarach. Z kolei irańska telewizja państwowa podała, że w atakach zginęło 80 osób.

"Wszystko jest w porządku! Pociski wystrzelono z Iranu na dwie bazy wojskowe w Iraku. Trwa obecnie szacowanie ofiar i strat. Na razie jest dobrze!" - stwierdził prezydent USA.

W wydaniu specjalnym programu #Jedziemy Michał Rachoń i jego goście mówili o tym ataku.

Według Janusza Kowalskiego „nasze zobowiązania sojusznicze wobec Stanów Zjednoczonych są takie, że staramy się strzec pokoju na świecie i musimy się zachować zgodnie z naszymi interesami zachowując spokój i reagować na to co się dzieje niedobrego”.

– Polska ze względu na sytuację przyjaźni persko-polskiej może być zawsze takim zwornikiem szukania porozumienia, mediatorem, państwem, które będzie chciało doprowadzić do deeskalacji. Taka rola Polski i polskiej dyplomacji na Bliskim Wschodzie jest możliwa do wyobrażenia, dlatego ze spokojem patrzę na to co czyni polski rząd i polski prezydent

– powiedział wiceminister Janusz Kowalski.

Wczoraj odbyło się  posiedzenie Rady Gabinetowej. Mówiono również o sytuacji w Iranie.

Wczoraj pojawiła się perspektywa zachowania spokoju i dbania o to, aby pokój na świecie został zachowany. Ten spokój bije z polskiej dyplomacji. To jest taka polityka, która jest oczekiwana przez Polaków i przez przedstawicieli większości państw Unii Europejskiej

– ocenił.