Polki zaczęły spotkanie z Bułgarią od walki punkt za punkt. Udane akcje zbyt często przeplatane były jednak z prostymi błędami. Rywalki potrafiły to wykorzystać, głównie dzięki dobrej grze swojej liderki Jelicy Wasiliewej.

Na szczęście po przegranym pierwszym secie Polki potrafiły się podnieść i zagrać lepiej. Biało-czerwone poprawiły serwis i zachowały chłodne głowy w decydujących momentach kolejnych partii. Pierwszy krok do awansu na igrzyska został wykonany. W czwartek Polki zagrają kolejne spotkanie z Niderlandami.

Malwina Smarzek miała w meczu z Bułgarią gorsze momenty, ale znów była liderką naszych siatkarek w ataku.

Najważniejszy jest wynik. Zwycięstwo osiągnęliśmy po trudnej walce. W pierwszym secie zbyt dużo było przestojów. Później udało się wyeliminować Wasiliewę w ataku i teraz jesteśmy bardzo szczęśliwe.

- podsumowała zaraz po spotkaniu Magdalena Stysiak w rozmowie z reporterką TVP Sport.

Polska - Bułgaria 3:1 (23:25, 25:20, 25:19, 25:22)