Ci, którzy zapowiadali jego przegraną, odchodzą z polityki, ci, którzy sądzili, że nie starczy mu sił, sami się załamali. Jarosław Kaczyński to typ nie tylko męża stanu, lecz także twardego faceta, biorącego w ręce swój los i losy innych, mocno trzymającego cugle. Człowiek na trudne czasy, który doprowadził nas do czasów lepszych.
- mówi Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej".

Jednocześnie we "wstępniaku" do najnowszego numeru tygodnika "Gazeta Polska" Tomasz Sakiewicz zwraca uwagę, że rok 2019 był czasem upadku, a przynajmniej początku spadku znaczenia wielu znanych przywódców.

Swoje odejście zapowiedziała Angela Merkel, kanclerz Niemiec, kryzys przeżywa przywództwo Francji. Po raz pierwszy zachwiała się pozycja reżimu w Rosji. Ten rok był prawdziwym początkiem zmian wśród liderów politycznych kontynentu.
- wylicza red. Sakiewicz.

Redaktor naczelny „GP” podkreśla, że tylko w przypadku Jarosława Kaczyńskiego pozycja lidera się umocniła.

W ostatnich latach różnił się od innych tym, że nie przyjmował stanowisk państwowych, pracuje wyłącznie na sukces kraju. Dwukrotne zwycięstwo przyszło w twardej walce zarówno z totalną opozycją, jak i siłami zewnętrznymi, które robią, co mogą, by zmienić władzę w Polsce. Kaczyński jest demokratą, choć ceni sobie politykę realną, skuteczną. Przy tym nie poświęca wartości dla sukcesu. Jednak potrafi czekać i znaleźć właściwy moment na realizację swoich celów. Jeżeli ktoś naprawdę w ostatnim roku odcisnął piętno na polskiej historii, to był to właśnie lider PiS.
- podsumowuje Tomasz Sakiewicz.