Światowe Forum Holokaustu odbędzie się 23 stycznia w Jerozolimie z okazji 75. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau oraz Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu, obchodzonych 27 stycznia. Prezydent Andrzej Duda na konferencji prasowej wyjaśniał, z czego wynikają kontrowersje dotyczące wyjazdu na te uroczystości.

- Otrzymałem zaproszenie, ale oprócz tego zaproszenia jednoznacznie wynikało z niego, że nie przewiduje się tam przemówienia prezydenta RP. Drogami dyplomatycznymi zaproponowałem stronie Izraelskiej  to, żeby jednak ta możliwość wystąpienia najwyższego przedstawiciela polskiego państwa mogła nastąpić. Niestety, mimo wielokrotnych monitów różnymi drogami dyplomatycznymi, nie spotkało się to z pozytywną odpowiedzią organizatorów uroczystości

- mówił.

Prezydent RP dodał, że brak możliwości wystąpienia podczas tej uroczystości, przesądza o tym, że nie pojedzie do Izraela, jeżeli organizatorzy nie zmienią harmonogramu.

- Uważałem, że brak tego wystąpienia, jako tego który będzie mówił o polskich ofiarach Holokaustu i II wojny światowej, jest sprawą tak istotną, że jest to nie tylko godzenie w interesy Rzeczypospolitej Polskiej, ale przede wszystkim zakłamywanie prawdy historycznej. Nie widzę powodów, dla których miałby wystąpić prezydent Niemiec, Rosji, Francji, a nie mógłby się wypowiedzieć prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Zwłaszcza w takiej sytuacji, gdy z ust pana Władimira Putina padają pod adresem Polski takie oskarżenia, które służą poniżeniu nas jako społeczeństwa i próbie zakłamania historii II wojny światowej. Albo Polska będzie mogła zabrać głos, albo prezydent RP nie powinien brać udziału w tym wydarzeniu

- podkreślił.

Odnosząc się do sytuacji na Bliskim Wschodzie i sytuacji w Iraku, prezydent Duda przyznał, że stale monitoruje sytuację.

- Dziś rano odbyłem spotkanie w formacie tajnym z przedstawicielami polskich służb. Nie ma żadnych sygnałów o tym, żeby miało być skierowane zagrożenie dla polskich żołnierzy, dla Polski czy dla naszych obywateli. Wszyscy wiemy, że sytuacja jest napięta i w związku z tym podjęte zostały środki ostrożności. Nasi żołnierze w Iraku nie opuszczają dziś bazy, te procedury będą realizowane aż do odwołania

- podkreślił.