Rekordowe odszkodowanie dla rodziców dziecka przygniecionego przez komodę

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/PIX1861/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Szwedzki koncern meblowy IKEA zapłaci 46 milionów dolarów odszkodowania rodzicom 2-letniego chłopca, który w maju 2017 roku został przygnieciony przez komodę stojącą w domu i zmarł. To wynik ugody zawartej między rodzicami dziecka a koncernem.

To największa kwota, jaka zostanie wypłacona w historii rozwiązywania sporów w ramach ugody w USA - podaje BBC.

„Chociaż żadne porozumienie nie zmieni tragicznych wydarzeń, które nas tu przywiodły, ze względu na rodzinę i wszystkich zaangażowanych, jesteśmy wdzięczni, że spór ten został rozstrzygnięty”

- powiedziała rzeczniczka firmy IKEA cytowana przez BBC.

Rodzice 2-latka poinformowali, że milion dolarów przekażą fundacjom zajmującym się ochroną dzieci przed niebezpiecznymi produktami.

Do tragedii doszło w 2017 roku w stanie Kalifornia. Ważąca 32 kg i stojąca w sypialni komoda spadła na chłopczyka, który zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Komoda, którą zakupili rodzice 2-latka, została już wycofana ze sprzedaży na terenie USA.

„Nigdy nie sądziliśmy, że dwuletnie dziecko może sprawić, że komoda przewróci się i go udusi - oświadczyli rodzice 2-letniego chłopca, Craig i Joleen Dudek. - Dopiero później dowiedzieliśmy się, że zakupiona komoda była niestabilna.”

Nie był to pierwszy przypadek śmiertelny w wyniku przewrócenia się tej komody firmy IKEA na dziecko - wcześniej z powodu przygniecenia tym meblem zginął dwuletni Camden Ellis, dwuletni Curren Collas i blisko dwuletni Ted McGee. W ramach łączonej ugody w grudniu 2019 r. firma zgodziła się zapłacić ich rodzinom 50 mln dolarów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Olejnik atakuje Bielana za obcięte emerytury esbeków. "Zabraliście pieniądze uczciwym ludziom!"

/ zrzut ekranu z TVN24 "Kropka nad i"

  

Skoro państwo zabrali esbekom, w cudzysłowie, bo zabrali państwo też uczciwym ludziom pieniądze, to dlaczego ta trzynastka jest też dla esbeków? - dopytywała rozgoryczona Monika Olejnik rzecznika sztabu wyborczego Andrzeja Dudy Adama Bielana. Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Dominik Tarczyński zapytał więc na Twitterze, dlaczego prowadząca zataiła przed widzami TVN24, że jej ojciec, Tadeusz Olejnik (1932–2015), był majorem SB. Odpowiedzi brak.

Ostatnim gościem w programie TVN24 „Kropka nad i” red. Moniki Olejnik był rzecznik sztabu wyborczego Andrzeja Dudy Adam Bielan. Prowadząca była poirytowana, że prezydent Andrzej Duda, przy okazji podpisywania ustawy w sprawie trzynastych emerytur i rent („Emerytura Plus”), zorganizował specjalne wydarzenie z udziałem emerytów.

- Ta sprawa jest dla milionów polskich emerytów, którzy często mają niezwykle niskie emerytury, niezwykle ważna

- zwracał uwagę Bielan. Dziennikarka charakterystycznie zmieniła temat, podejmując tym razem kwestię ustawy dezubekizacyjnej. Postanowiła jawnie bronić esbeków.

- Dlaczego ta ustawa jest również dla esbeków? Bo to jest dla wszystkich. Skoro państwo zabrali esbekom,w cudzysłowie, bo zabrali państwo też uczciwym ludziom pieniądze, to dlaczego ta trzynastka jest też dla esbeków?

- pytała Olejnik.

[polecam:http://niezalezna.pl/306975-sikorski-zbity-z-tropu-po-przypomnieniu-nagran-z-sowy-i-przyjaciol-olejnik-niech-sie-pan-tak-nieirytuje]

- Nie zabraliśmy nikomu pieniędzy... My zmniejszyliśmy ludziom, którzy współpracowali ze Służbą Bezpieczeństwa, dodatkowe emerytury - odpowiedział Bielan w chaotycznej atmosferze.

- Nie, proszę pana, zaniżyliście do najmniejszej

- oburzała się Olejnik.

- No tak, taką najmniejszą emeryturę otrzymują miliony Polaków. Może pani się zdziwi, ale tak jest w Polsce - odparł dziennikarce rzecznik sztabu prezydenta Dudy.

[polecam:http://niezalezna.pl/288587-sebastian-kaleta-kontra-monika-olejnik-poszlo-o-akcje-silnirazem]

Wątek rozmowy zainteresował europosła Dominika Tarczyńskiego. Ten zapytał na Twitterze, dlaczego Monika Olejnik zataiła przed widzami TVN24, że jej ojciec, Tadeusz Olejnik (1932–2015), był majorem SB.

Monika Olejnik wciąż nie odpowiedziała na pytanie europosła. O dokładnej przeszłości dziennikarki można przeczytać w książce „Resortowe dzieci” autorstwa Doroty Kani, Jerzego Targalskiego oraz Macieja Marosza. To oni ujawnili m. in., że Andrzej Morozowski z TVN24 to syn Mieczysława Morozowskiego, przedwojennego komunisty związanego z Ministerstwem Bezpieczeństwa Publicznego, a ojciec Olejnik był jednym z najzdolniejszych funkcjonariuszy Biura „B” Służby Bezpieczeństwa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVN24, niezalezna.pl, Twitter

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts