Porównanie do afery "Watergate" to za mało. Mecenas Dubois postanowił wprost wskazać, kto według niego stoi za aferą wokół marszałka Senatu.

"Nasza analiza prowadziła do tego, że wszelkie ataki idą z bardzo określonych źródeł związanych z bardzo określoną opcją polityczną"

– powiedział Dubois w trakcie konferencji prasowej, na której Grodzki mówił o działaniach, które rzekomo mają go zdyskredytować.

Wyjaśniając porównania do afery Watergate, Dubois powiedział, że w połowie listopada, po zapowiedzi orędzia marszałka, pojawił się "wpis osoby jednoznacznie związanej z Prawem i Sprawiedliwością", dzień później został zamieszczony wpis radnego PiS, a "następnie pojawiają się dziennikarze, wpisy związane tylko i wyłącznie z osobami związanymi z jedną opcją polityczną i bardzo jednoznacznie te swoje powiązania polityczne deklarujące".

"Pojawiają się bardzo określone media związane z rządem i tylko tą drogą rozpowszechniają się te wiadomości"

– podkreślił adwokat.

Zaznaczył, że pozostałe media, przytaczając te wpisy, "spełniają jedynie swój obowiązek dziennikarski, czyli informują o pewnych zdarzeniach, które miały miejsce".

"Myśmy nigdy nie postawili zarzutu – bo na to nie mamy dowodów – co do działań strukturalnych, natomiast mamy dowody na działania osób, które wyrażają pewne bardzo określone poglądy i są związane z pewną określoną opcją polityczną"

– zastrzegł Dubois.