Radio Zet ruszyło na ratunek Grodzkiemu. A wcześniej był "news" o mieszkaniu Gawłowskiego - autor ten sam

Tomasz Grodzki / Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Radio Zet twierdzi, że padła „propozycja 5 tysięcy złotych łapówki w zamian za fałszywe oskarżenie marszałka Tomasza Grodzkiego o korupcję”. – To typowe działanie, którego celem jest próba odebrania wiarygodności Radiu Szczecin – powiedział w rozmowie z niezalezna.pl dziennikarz Tomasz Duklanowski. Okazuje się, że autor "newsa" Radia Zet wcześniej był również autorem innego "hitu". Wówczas chodziło o sprawę Stanisława Gawłowskiego i mieszkania, w który urzędowała prostytutka.

Na stronie Radia ZET pojawił się dziś tekst dotyczący problemów marszałka Grodzkiego. Autor rozmawia z byłym pacjentem, który twierdzi, że nieznany mężczyzna (!) chciał zapłacić za fałszywe oskarżenie Grodzkiego. Miał nawet wyciągnąć 5 tysięcy złotych.

O komentarz poprosiliśmy Tomasza Duklanowskiego, dziennikarza Radia Szczecin, który ujawnił relacje osób, które przekazywały pieniądze prof. Tomaszowi Grodzkiemu.

– To typowe działanie, którego celem jest próba odebrania wiarygodności Radiu Szczecin, które podaje niewygodne informacje dla marszałka Senatu prof. Tomasza Grodzkiego. Środowisko Platformy Obywatelskiej może liczyć na sprawdzonego już wcześniej reportera Radia Zet - Miłosza Gocłowskiego

– przekazał nam Tomasz Duklanowski.

"To typowa dezinformacja. My podaliśmy pięć świadectw ludzi, to nie są anonimowe osoby, jak próbuje się je przedstawić. Te osoby złożyły zeznania w prokuraturze. To jest pięć świadectw ludzi, ale ja rozmawiałem z kilkunastoma osobami, to są całe rodziny, które o tym mówią. Większość z nich złożyła zeznania w prokuraturze i Centralnym Biurze Antykorupcyjnym" – dodaje nasz rozmówca.

Co ciekawe, dziennikarz Radia Zet, który poinformował dziś o rzekomej próbie przekupstwa pacjenta, już wcześniej próbował podważyć wiarygodność informacji Radia Szczecin. Chodziło o kobietę, która świadczyła usługi seksualne w szczecińskim apartamencie należącym do byłego sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej - posła Stanisława Gawłowskiego.

Wtedy reporter dotarł do żony posła Gawłowskiego, które twierdziła, że Radio Szczecin... pomyliło mieszkania.

"Zdjęcia lokalu z ogłoszenia, na które powołują się lokalne media nie pochodzą z naszego mieszkania" – mówiła wówczas Radiu ZET Renata Gawłowska.

Jak powiedziała w rozmowie z reporterem Radia Zet Miłoszem Gocłowskim, "swoje mieszkanie od ponad dwóch lat wynajmują 50-letniej kobiecie."

Po tej informacji Radio Szczecin ujawniło wyciąg z księgi wieczystej. Tym samym dowiodło, że lokal, w którym działała kobieta trudniąca się prostytucją należy do posła Stanisława Gawłowskiego.


Marszałek Grodzki bez koperty jest jak Wałęsa bez kuponów totolotka, Kwaśniewski bez flaszki albo Tusk bez Angeli Merkel, jednym słowem czuje się nieswojo bez czegoś, co dotąd towarzyszyło mu w życiu. W najbliższym, środowym wydaniu tygodnika "Gazeta Polska" znajdą Państwo specjalną kopertę, którą można wysłać Tomaszowi Grodzkiemu.

Mecenas Jacek Dubois zapowiedział, że "gotowe są prywatne akty oskarżenia wobec osób, które rozpowszechniają nieprawdziwe informacje, obrzydliwie pomawiają i które powinny zostać ukarane za zniesławianie Tomasza Grodzkiego". – To skandal, to kneblowanie ust dziennikarzom – odpowiada Dorota Kania, redaktor naczelna Telewizji Republika.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Wyjście warte 200 euro. Francja nakłada kary dla łamiących zasady kwarantanny

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

W celu egzekwowania reguł kwarantanny francuskie władze nakładają dodatkową karę 200 euro za drugie nieuzasadnione wyjście z domu. Łącznie we Francji z powodu koronawirusa zmarło dotąd 2606 osób, a liczba zakażonych wynosi 40 174.

Grzywna za pierwsze nieuzasadnione wyjście z domu wynosi 135 euro, ale wzrośnie do 200 euro w przypadku ponownego złamania nakazu w ciągu 15 dni i może zostać podwyższona o 375-450 euro w przypadku braku płatności w ciągu 45 dni - wynika z dekretu opublikowanego w niedzielę w Dzienniku Ustaw.

Administracyjny nakaz pozostawania w domu obowiązuje we Francji od 17 marca. Wyjście z domu możliwe jest jedynie z pisemnym upoważnieniem w celu zrobienia zakupów, dojazdu do pracy i pilnej wizyty lekarskiej. Dozwolone są też krótkie wyjścia rekreacyjne w odległości do jednego kilometra od domu i nie dłużej niż przez godzinę.

Na oficjalnym formularzu upoważnienia muszą zostać umieszczone dane osoby wychodzącej oraz cel i godzina wyjścia z domu.

Początkowo złamanie zakazu karane było upomnieniem, następnie grzywną 35 euro, obecnie jest to już 135 euro, a zgadnie z opublikowanym w niedzielę dekretem grzywną 200 euro w przypadku drugiego złamania zakazu. Za kolejne przewinienia grozi 1500 euro kary. Jeśli dojdzie do czterech naruszeń w ciągu 30 dni, kara wyniesie 3700 euro i sześć miesięcy pozbawienia wolności.

Przestrzegania zakazu wychodzenia z domu pilnuje we Francji 100 tys. policjantów i żandarmów, którzy przeprowadzili do tej pory około 3,7 mln kontroli - poinformował minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts