Ibrahimovic zrezygnował z gry w reprezentacji po Euro 2016. Przed mistrzostwami świata w Rosji Andersson zapewniał, że drużyna go nie potrzebuje. Zwłaszcza, że nie grał w eliminacjach. Teraz selekcjoner wyraźnie zmienił zdanie.

Czekam na sygnał od niego. Gdyby zmienił zdanie i chciał grać dla "Trzech Koron" to drzwi są otwarte

- powiedział.

Były kapitan reprezentacji, w której rozegrał 116 spotkań i zdobył 62 bramki, ostatnio napastnik Los Angeles Galaxy, a od kilku dni AC Milan, wielokrotnie krytykował Anderssona. Jesienią bardzo ostro - za to, że na swoje pierwsze zgrupowanie nie powołał piłkarzy z imigranckimi korzeniami.

Na drugim już było inaczej, bo Andersson stara się być politycznie poprawny, lecz to nie zmienia faktu, że jego drużyna to rodzaj sekty

- powiedział Ibrahimovic na łamach dziennika „Expressen”. Selekcjoner bronił się, że został źle zrozumiany i poczuł się obrażony tym atakiem.

Teraz przyznał dziennikarzom portalu „Fotbollskanalen”: „O tej sprawie już zapomniałem. Teraz należy odsunąć na bok animozje, zakopać topory i grać razem. Miejsce dla Zlatana jest, pod warunkiem, że on sam tego chce”.

Zlatan Ibrahimovic może wrócić do reprezentacji Szwecji przed Euro 2020. Mimo 38-lat wciąż może być dużym wzmocnieniem grupowych rywali Polski na mistrzostwach Europy.

Szwecja w ME zagra w grupie E z Polską, Hiszpanią i zwycięzcą barażu pomiędzy Bośnią i Hercegowina, Słowacją, Irlandią i Irlandią Północną.