Pożary wyzwoliły tak wysokie temperatury, że powstał swoisty mikroklimat

zdjęcie ilustracyjne / Ylvers, pixabay

  

Wysokie temperatury, jakie wyzwoliły pożary szalejące na południe od Sydney, przyczyniły się do powstania obszarów, gdzie panuje swoisty mikroklimat charakteryzujący się burzami bez opadów i ogniowymi tornadami.

Sucha burza z piorunami, jaka przechodzi przez obszar na styku regionów Currowan i Nowra na południe od Sydney, stwarza swoiste warunki pogodowe, które stanowią ogromne zagrożenie.

- zaznaczyła w komunikacie ochotnicza straż pożarna dla obszarów wiejskich Nowej Południowej Walii.

Nad wschodnią Australią unoszą się obecnie chmury typu flammagenitus – powstałe w wyniku silnego ogrzania wilgotnego powietrza przez spalanie przy powierzchni ziemi, wyglądem najczęściej przypominające chmury powstałe w sposób naturalny np. w wyniku wybuchu wulkanu.

Do uformowania się chmury flammagenitus konieczne jest, by powietrze zostało ogrzane do takiego stopnia, że tworzy silny prąd konwekcyjny wynoszący wilgoć i cząsteczki pyłu powyżej poziomu kondensacji. W wyższych partiach atmosfery dochodzi przy tym do gwałtownego schłodzenia cząsteczek powietrza, a na styku gorących i zlodowaciałych warstw dochodzi do gwałtownych wyładowań.

Pojawianie się tego rodzaju chmur, które nieformalnie określane są też jako „pyrocumulusy”, jest wynikiem ocieplenia klimatu.

- pisze Reuters i przypomina, że w raporcie za 2019 r. australijska rada ds. klimatu alarmowała, iż ryzyko pojawiania się nad Australią chmur typu flammagenitus będzie z roku na rok coraz wyższe.

Pożary ogarniają coraz większe tereny, a władze apelują o ewakuację. Z danych opublikowanych w sobotę do południa wynikało, że w stanie Victoria było 16 groźnych pożarów wymagających ewakuacji ludności, a w stanie Nowa Południowa Walia - 12.

Z kolei premier Nowej Południowej Walii Gladys Berejiklian zaapelowała do ludności o jak najszybszą ewakuację z terenów, zagrożonych rozprzestrzeniającym się ogniem.

Skuteczną walkę z ogniem utrudniają wichury, towarzyszące pożarom i temperatura przekraczająca 40 stopni Celsjusza. W niektórych wypadkach straż pożarna nie będzie mogła skutecznie ratować zagrożonych.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: pap, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Remont ulicy Garbary. Wkrótce koniec!

/ poznan.pl

  

Szybkie tempo prac i sprzyjające warunki atmosferyczne spowodowały zmiany w harmonogramie robót na ul. Garbary w Poznaniu – poinformował poznański magistrat. Jeśli warunki atmosferyczne pozwolą, to od poniedziałku kierowcy będą mogli poruszać się po całej szerokości ulicy.

Celem prac prowadzonych na jednej z głównych poznańskich ulic jest przygotowanie ulicy Garbary do wprowadzenia buspasa. Remont nawierzchni prowadzony jest na lewym pasie jezdni, na odcinku od ulicy Wielkiej do posesji nr 48.

Urząd Miasta Poznania poinformował, że szybkie tempo prac remontowych i sprzyjające warunki atmosferyczne spowodowały zmiany w harmonogramie robót. Jeśli warunki atmosferyczne na to pozwolą, to od poniedziałku kierowcy będą mogli poruszać się już po całej szerokości ulicy.

"Następny etap został zaplanowany już od 2 do 7 marca, kiedy drogowcy z Zakładu Robót Drogowych wyremontują prawy pas na odcinku od ulicy Estkowskiego do ulicy Wielkiej. Tydzień przerwy między kolejnymi etapami jest spowodowany koniecznością odtworzenia jezdni pobliskich ulic Mostowej i Wszystkich Świętych wraz ze skrzyżowaniem ulic Wszystkich Świętych i Garbary"

– podał Urząd Miasta Poznania.

Następnie na ulicy wymieniona zostanie nawierzchnia jezdni środkowego pasa na odcinku od okolic przystanku autobusowego Małe Garbary do ulicy Wielkiej. Przy sprzyjającej pogodzie prace te rozpoczną się 7 marca i potrwają tydzień.

Magistrat podał, że koleje działania na ul. Garbary uzależnione będą od rozpoczęcia robót na ul. Jana Pawła II, gdzie dobudowany zostanie trzeci pas jezdni; od ronda Śródka w kierunku ul. Berdychowo.

Ulica Garbary to jedna z głównych dróg w ścisłym centrum Poznania. Według danych zaprezentowanych przez Urzędu Miasta Poznania, poruszające się nią autobusy czterech linii przewożą dziennie ok. 15 tys. osób. Według rozkładu jazdy autobusy powinny przejechać ul. Garbary w ciągu pięciu minut, ale ze względu m.in. na natężenie ruchu w centrum często zdarzają się opóźnia. Magistrat wskazał, że wprowadzenie buspasa w tym miejscu pozwoli zminimalizować rozbieżności pomiędzy rozkładowym a rzeczywistym czasem przejazdu. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts