Opozycja atakuje polskie władze. Lichocka odpowiada Halickiemu: "To poziom Russia Today"

Joanna Lichocka/Andrzej Halicki / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

W dzisiejszym programie "7x24" na antenie Telewizji Republika i Polskiego Radia 24 nie brakowało mocnych dyskusji politycznych. Gościem redaktor Katarzyny Gójskiej był m.in. poseł Andrzej Halicki, który pytał: "Dlaczego dziś Putin atakuje Polskę?", po czym przedstawił swoją teorię. Spotkała się ona z mocną ripostą poseł Joanny Lichockiej: "To poziom Russia Today" - odparła!

„Dlaczego dziś Putin atakuje Polskę?” - pytał Halicki. „Przy bezczelności tego ataku, poziomie arogancji i zakłamania, musimy zabierać głos twardo i zdecydowanie, lecz brak mi szybkiej, mocnej reakcji” - przekonywał polityk.

Dużo ważniejszy jest jednak głos europejskich, światowych liderów. Putin zaatakował nie tylko Polskę, a w ogóle historię, wybielając przy tym sowiecką Rosję. Słabość światowego odzewu jest wynikiem słabości narracji polsko-izraelskiej

- przekonywał poseł Halicki z Platformy Obywatelskiej.

Co to znaczy brak reakcji?! Oczywiście, że takie się pojawiły! Prezentuje pan rosyjski przekaz, to poziom Russia Today!” - protestowała poseł Lichocka.

Minister Michał Woś, odnosząc się do słów posła Andrzeja Halickiego wskazał, że ten „zaklina rzeczywistość”. „W sprawie słów Putina pojawiły się liczne reakcje, m.in. ambasadorów, konkretnych przedstawicieli” - przypomniał. 

Słowa Putina to w istocie wynik dobrej polityki historycznej, którą prowadzimy. Nie przypominam sobie żeby w czasie rządów Platformy Obywatelskiej doprowadzono do wspólnej deklaracji polsko-izraelskiej, gdzie wyłożona jest kawa na ławę ws. prawdy historycznej i wspólnej wizji polsko-izraelskiej. Było wystąpienie niemieckiego prezydenta, który otwarcie mówił o winie niemieckiej. Była wizyta kanclerz Niemiec Angeli Merkel, która mówiła o „niemieckich obozach zagłady”. Wszystko to wynik naszej polityki historycznej

- wskazywał minister.

Poseł Lichocka wskazała, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych poradziło sobie z prowokacją Putina. „To były działania na bieżąco uzgadniane z premierem i prezydentem. To rozsądny scenariusz, przemyślany na wielu płaszczyznach” - tłumaczyła poseł PiS.

Polityk jako nieroztropne oceniła wystąpienia polityków opozycji. „Pani wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, już w pierwszych dniach po wystąpieniu Władimira Putina, zaczęła postulować gwałtowne działania. Wzywała do wypowiedzi, natychmiastowego zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Po co to wszystko robiła? By zaistnieć. Jest fatalnym kandydatem na prezydenta, nie umie polityki zagranicznej, a próbuje zaistnieć w jakikolwiek sposób" - mówiła dalej.

Przypomniała też kuriozalną zapowiedź Kidawy-Błońskiej ws. przedstawienia na najbliższym posiedzeniu Sejmu projektu uchwały. „Pan marszałek Terlecki musiał sprowadzić ją na ziemię. Projekt uchwały jest procedowany w Komisji Spraw Zagranicznych. Finał przewidziano na środę. Pani Kidawa-Błońska o tym nie wie?” - mówiła. 

Przed świętami Bożego Narodzenia prezydent Rosji skrytykował wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą wybuchu II wojny światowej. Putin wyraził m.in. ocenę, że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski z 1938 r. Mówił też o wykorzystywaniu przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych dotyczących Zaolzia. Przekonywał też m.in., że we wrześniu 1939 r. Armia Czerwona w Brześciu nie walczyła z Polakami i w tym kontekście "niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał".

Do słów prezydenta Rosji odniósł się premier Mateusz Morawiecki.

Prezydent Putin wielokrotnie kłamał na temat Polski. Zawsze robił to w pełni świadomie. Zwykle dzieje się to w sytuacji, gdy władza w Moskwie czuje międzynarodową presję związaną ze swoimi działaniami. I to presję nie na historycznej, a na jak najbardziej współczesnej scenie geopolitycznej

- czytamy w oświadczeniu szefa polskiego rządu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Polski oddział w jednym ze szpitali w Lombardii. Kpt. Siewiera: „Włosi są w przededniu opanowania epidemii”

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/DarkoStojanovic

  

- W mojej ocenie Włosi są w przededniu, albo w dniu, w którym zaczną opanowywać epidemię. W szpitalach zaczyna panować porządek, budowane są ogromne szpitale jakby polowe - powiedział w Polskim Radiu w rozmowie z Katarzyną Gójską kpt. Jacek Siewiera z polskiej misji medycznej we Włoszech.

Pod koniec marca piętnastu lekarzy i ratowników medycznych z Polski wyleciało do Włoch, by pracować w szpitalu w Brescii w Lombardii, regionie który jest epicentrum epidemii koronawirusa we Włoszech. Od trzech dni funkcjonuje już przy szpitalu polski oddział. 

- Ten polski oddział powstał tutaj, tę nazwę zaczęli wymieniać między sobą Włosi, słyszymy na korytarzu czasami "Polacco, Polacco, you're going to polish department". Ta świadomość, tego, że nasz zespół tu jest, że towarzyszymy im w tych najcięższych chwilach jest wśród nich zauważalna. Ten oddział funkcjonuje już od trzech dni. Przed chwilą wróciła kolejna zmiana, pacjenci są przyjmowani, leczeni na bieżąco i tych doświadczeń jest bardzo wiele

- powiedział w rozmowie z Katarzyną Gójską kpt. Jacek Siewiera, obecny we Włoszech lekarz z Wojskowego Instytutu Medycznego.

- Jeśli chodzi o ocenę tego, co się tutaj dzieje, powiem tak: nam nie wolno oceniać włoskich służb medycznych. Oni zostali tą sytuacją zaskoczeni. Te dane, które płynęły ze strony chińskiej odbiegają od tego, co da się zaobserwować w przebiegu tego schorzenia w Europie. Ocenianie włoskich służb nie może być naszym zadaniem, naszym zadaniem jest nauczenie się. W mojej ocenie są oni w przededniu, albo w dniu, w którym zaczną opanowywać epidemię. W szpitalach zaczyna panować porządek, budowane są ogromne szpitale jakby polowe, zlokalizowane w dużych halach z zabudową pełnowymiarową, z oddziałami intensywnej terapii, z dostępem do wszystkich mediów czy do tlenu, próżni do ssaków, do powietrza. Logistycznie i organizacyjnie zaczynają mieć kontrolę nad sytuacją

- dodał kpt. Siewiera.

Z doby na dobę zwiększyła się liczba zgonów osób zakażonych koronawirusem we Włoszech i wyniosła dziś 760 - poinformowano w czwartek w Rzymie. Łączny bilans zgonów wzrósł tym samym do 13 915. Maleje natomiast liczba zakażeń. [polecam:https://niezalezna.pl/320671-we-wloszech-zmarlo-760-zakazonych-w-ciagu-ostatniej-doby-przybywa-jednak-wyleczonych]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Polskie Radio, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts