Do zdarzenia doszło, gdy Kożuchowska była jeszcze na studiach.

Wracałam do domu po zajęciach, wieczorem, i nagle drogę zajechał mi samochód. Dwóch mężczyzn usiłowało mnie do niego wciągnąć. Broniłam się, próbowałam się wyrwać 

- opowiadała aktorka.

Jak twierdzi, nic złego jej się nie stało dzięki mężczyźnie, który przejeżdżając zauważył napastników szarpiących aktorkę.

Kierowca przejeżdżającego obok auta zauważył, że coś jest nie tak, zatrzymał się i spłoszył napastników. Uratował mi życie. Po dziś dzień jestem wdzięczna, że nie przestraszył się, nie uciekł i pomógł mi. Bo żeby pomagać, trzeba mieć odwagę

- podkreśliła Kożuchowska.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Każdy ma coś, co może dać innym i każde dobro, którym obdarujemy drugą osobę wraca do nas ze zdwojoną siłą? Doświadczyłam tego wielokrotnie jako ambasadorka fundacji @mammarzenie i wiem, że nawet drobne gesty mogą dać szczęście i nadzieję tym, którzy naprawdę jej potrzebuję.❤️❤️ Pomagajmy i myślmy o innych. Z tym przesłaniem zwracam się również do Was w najnowszym numerze Zwierciadła, gdzie wspólnie z @annalewandowskahpba opowiedziałyśmy o swoich własnych doświadczeniach, motywacjach i radości, która płynie z pomagania innym ?Mam nadzieję, że będzie to dla Was inspirujący materiał, że poruszy Wasze serca. Dziś z tą myślą odwiedziłam @centrum_zdrowia_dziecka gdzie spełniliśmy marzenie Tomka o nowym telefonie i podarowaliśmy dzieciom maskotki ??? Radość Oliwii mówi sama za siebie! ? Pamiętajmy o tych, którzy święta spędzą w szpitalnych pokojach, często z dala od swoich domów, niepewni jutra. Nasza pamięć o nich, troska i czułość mogą zdziałać cuda!❤️❤️

Post udostępniony przez Małgorzata Kożuchowska (@malgorzatakozuchowska_)