Ogólnopolski plebiscyt mający na celu wyłonienie najważniejszego słowa minionego roku, zorganizował po raz dziewiąty Instytut Języka Polskiego UW we współpracy z Narodowym Centrum Kultury i Fundacją Języka Polskiego. Werdykt ogłoszono w piątek podczas briefingu prasowego, który odbył się w stołecznym Pałacu Kazimierzowskim. Okazało się, że po zeszłorocznej "konstytucji" i "smogu", kapituła wciąż idzie w kierunku ilości wystąpień, a nie wagi problemów.

W rankingu językoznawców Słowem Roku 2019 został "klimat". 

- Nie można powiedzieć, że jego frekwencja wzrosła dopiero w tym roku. To jest proces, który trwa od kilku lat i świadczy o tym, że klimat jest słowem niezwykle ważnym. Słowo miało swoje zmienne koleje, znaczenia. Tu chodzi o klimat rzeczywisty, nie o jego znaczenie psychologiczne czy społeczne, bo i takie, oczywiście, mamy

- zwrócił uwagę prof. Marek Łaziński, ogłaszając werdykt.

Drugie miejsce zajął... skrótowiec "LGBT" odnoszący się do lesbijek, gejów, osób biseksualnch i transpłciowych.

- Mimo że jest to akronim, jego życie w 2019 r. wzrosło ogromnie. Widać to w danych statystycznych. Słowo pojawiło się w polskiej przestrzeni publicznej w I połowie lat 90. Wzrost jego frekwencji w gazetach daje się obserwować od kilku lat. Natomiast ostatni rok czysto statystycznie to był rok LGBT, nie ulega wątpliwości

- stwierdził prof. Łaziński.

Trzecie miejsce kapituła przyznała słowu "feminatyw". Na dalszych miejscach pojawiały się: "hulajnoga", "smog", "nauczyciel", "wolne sądy".

"Feminatyw" to słowo, które jeszcze kilka lat temu, rok temu, było słowem w gruncie rzeczy profesjonalnym i ograniczonym do pewnego typu dyskursu, a w ostatnich miesiącach przeszło do dyskursu ogólnego. I prawdopodobnie gdybyśmy zapytali 12 miesięcy temu wszystkich państwa albo innych Polaków, co to znaczy feminatyw to nie wszyscy by wiedzieli. Dzisiaj wszyscy wiedzą

- zwrócił uwagę prof. Łaziński.

"LGBT" okazało się najważniejszym słowem minionego roku w plebiscycie internautów. Tuż za nim znalazły się rzeczowniki "klimat" i "hulajnoga".

- Wyraz "hulajnoga" pojawia się w bardzo różnych kontekstach, m.in. dotyczących spraw infrastruktury, ale też ekologicznych, tych pozytywnych i negatywnych. To jedno słowo skupia jak w soczewce różne zjawiska, które się za nim kryją. Podobnie ze słowem LGBT, które jest z jednej strony wyrazem autoidentyfikacji. Po prostu ludzie nazywani tym słowem mają nazwę, która ich identyfikuje. Ale za tym słowem stoją też inne zjawiska – dotyczące praw człowieka, równości, możliwości wyrażania pewnych potrzeb

- wyjaśniła Katarzyna Kłosińska z kapituły konkursu.

Zdaniem prof. Jerzego Bralczyka wyniki konkursu wskazują na to, że "w tym roku nasze zainteresowania rozłożyły się, nie skupiały się wokół jednej tylko sprawy".

- Zauważmy też, że te słowa w pewien sposób odnoszą się do rzeczy ideologizowanych. Może w mniejszym stopniu klimat (…), ale i w LGBT i w feminatywach pewne różnice zdań niewątpliwie przyciągały uwagę mediów, a co za tym idzie – też wszystkich użytkowników języka. Wiadomo, że większy potencjał mają słowa, które niosą ze sobą jakiś rodzaj konfliktu albo przynajmniej umożliwiają dyskusję. Także te, które są aktualne

 - podkreślił Bralczyk.

W jego ocenie wybory kapituły i internautów są "bardzo trafne".

- Cieszę się, że klimat został uznany za ważny, bo on może nas po części łączyć. Choć z drugiej strony też wiemy, że takie powszechne zainteresowanie czasami tworzy wrażenie, że już się tym zajęliśmy, że już o tym tyle mówiliśmy, a rzetelne zajęcie się klimatem może już być trochę oddalone

- powiedział.

W 2018 r. najważniejszym słowem okazała się... "Konstytucja". Drugie miejsce kapituła przyznała rzeczownikowi "szumidło", a kolejne - "smogowi". Prócz tego wyróżniono słowa: "niepodległość", "klimat", "dzban", "ruch miejski", "protest" i "siatkówka". "Dzban", oznaczający "człowieka przygłupiego" został także wybrany młodzieżowym słowem roku 2018.

W kapitule plebiscytu zasiadają językoznawcy: prof. Jerzy Bartmiński (UMCS), prof. Jerzy Bralczyk (UW), dr hab. Katarzyna Kłosińska (UW), prof. Ewa Kołodziejek (Uniwersytet Szczeciński), prof. Marek Łaziński (UW), prof. Andrzej Markowski (UW), prof. Jan Miodek (UWr), prof. Renata Przybylska (UJ) oraz prof. Halina Zgółkowa (UAM).