Śledztwo nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Kielcach, prowadzone od 2016 r. przez Komendę Wojewódzką Policji, wykazało, że w jednej z przychodni w Jędrzejowie jej pracownik Leszek K. w porozumieniu z pracującym tam lekarzem Barbarą W. i przy pomocy innych pracowników tej przychodni, prowadził proceder wyłudzania zaświadczeń o niezdolności do pracy.

Osoby, którym wystawiono takie zaświadczenia, nie cierpiały na przypadłości chorobowe opisane w dokumentacji, nie były diagnozowane i nie pojawiały się w gabinecie lekarskim, a dotycząca ich dokumentacja medyczna była fabrykowana. Leszek K. przyjmował także od tych osób, w zamian za załatwienie takich zaświadczeń, korzyści majątkowe w postaci pieniędzy

– powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz.

Prokurator dodał, że "w oparciu o te dokumenty poszczególne osoby, które uzyskiwały zasiłki chorobowe, doprowadziły zatrudniających ich przedsiębiorców, a także ZUS oraz KRUS do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwotach od kilkuset do kilku tysięcy zł".

Prokopowicz podkreślił, że "Leszek K. w porozumieniu z wymienionymi wcześniej pracownikami przychodni dokonywał również fikcyjnych rejestracji pacjentów na zabiegi fizjoterapeutyczne, doprowadzając do wyłudzenia ponad 18 tys. zł oraz usiłował doprowadzić do wyłudzenia blisko 24 tys. zł z NFZ".

Śledczy ustalili, że w ramach tych fikcyjnych rehabilitacji doprowadzono do wyłudzenia blisko 100 tys. zł na szkodę NFZ i Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Jędrzejowie za sprzęt do rehabilitacji, który faktycznie nie został wydany lub zawyżono jego wartość.

Śledztwo pozwoliło na przedstawienie 31 osobom zarzutów związanych z wyłudzeniem świadczeń z NFZ, ZUS, KRUS i PCPR w Jędrzejowie, podrabianiem dokumentów, poświadczaniem w nich nieprawdy, jak również powoływaniem się na wpływy w instytucjach publicznych.

Główni podejrzani, Leszek K. i Barbara W., usłyszeli odpowiednio blisko 400 i ponad 220 zarzutów, a pozostali podejrzani od jednego do kilkudziesięciu. Dotyczą one lat 2010-2016.

Część z podejrzanych w toku śledztwa przyznała się do udziału w przestępczym procederze i złożyła wyjaśnienia. Pozostali podejrzani nie przyznali się, składali wyjaśnienia niezgodne ze stanem faktycznym lub korzystali z prawa do odmowy składania wyjaśnień

– zaznaczył rzecznik prokuratury okręgowej.

Początkowo Leszek K. był tymczasowo aresztowany, później zastosowano wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze, tak samo jak wobec większości pozostałych podejrzanych. Prokurator dokonał też zabezpieczenia mienia podejrzanych na poczet przyszłych kar.

Prokuratora skierowała w tej sprawie do Sądu Rejonowego w Jędrzejowie akt oskarżenia. Oskarżonym grozi do 12 lat pozbawienia wolności.