- Leszek Balcerowicz skupił na sobie frustrację po bankructwie socjalizmu. Nie było polityka bardziej opluwanego niż on. Hejtował go Lepper, populistyczna prawica, młoda lewica. Ile razy leją na niego kubły pomyj, odpowiadam: "Dziękuję Panie Profesorze".

- w ten sposób swój najnowszy tekst zapowiada Jarosław Kurski z "Gazety Wyborczej".

"Polska była krajem upokarzającej biedy" - tak brzmi tytuł felietonu, jaki popełnił dziś zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej". W środku jest jeszcze ciekawiej. Autor twierdzi, że za sukcesy programów społecznych, które wprowadzone zostały przez rząd Prawa i Sprawiedliwości odpowiada... nie kto inny, jak Leszek Balcerowicz.

- Z tego bagna wyciągnął nas Leszek Balcerowicz. Twarde liczby dowodzą, że Polska w ciągu ostatnich 30 lat rozwija się najszybciej w regionie. To dzięki Balcerowiczowi są dziś środki na 500+ i inne programy socjalne

- stwierdził Jarosław Kurski.

Oceny działań Balcerowicza nie zawsze są tak optymistyczne. Wielu dorosłych Polaków mogłoby się wypowiedzieć na ten temat i nie byłyby to miłe wspomnienia. Bezrobocie, problemy tysięcy firm, wyprzedaż majątku narodowego, skrajne rozwarstwienie ekonomiczne - o tym wszystkim pisaliśmy w 2018 roku.

[polecam:https://niezalezna.pl/213327-balcerowicz-ma-tupet-przez-jego-reformy-miliony-polakow-klepalo-biede-a-terazocenia-plany-rzaduBalcerowicz]

Różnicę między polityką prowadzoną przez Leszka Balcerowicza, a tą którą obecnie prowadzi Mateusz Morawiecki, wskazywał też redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz. Przypomnijmy: