Turniej w Holandii to ostatnia szansa biało-czerwonych, by zapewnić sobie przepustki do Tokio. Awans wywalczy jednak tylko zwycięzca zawodów.

Polki w grupie zmierzą się kolejno z Bułgarią, gospodarzem imprezy - Holandią oraz Azerbejdżanem. W drugiej grupie rywalizować będą Turcja, Niemcy, Belgia i Chorwacja. W półfinale spotkają się po dwie najlepsze drużyny z każdej grupy, a zwycięzcę wyłoni zaplanowany na 12 stycznia finał.

Zdaniem kapitan kadry, Polki staną przed życiową szansą, ponieważ – jak podkreśliła Kąkolewska – w Apeldoorn każda z reprezentantek będzie walczyć o spełnienie swojego sportowego marzenia, jakim jest występ w igrzyskach.

Dla każdej z nas udział w turnieju olimpijskim będzie spełnieniem marzeń. Nie ma co ukrywać, dla naszej reprezentacji już sam awans byłby wielką sprawą i będziemy o to walczyć. Jesteśmy zmobilizowane i choć to środek sezonu, stawka imprezy jest tak duża, że na zgrupowaniu nikt nie myśli o zmęczeniu, tylko koncentruje się na celu, który mamy do zrealizowania.

Środkowa włoskiego Savino Del Bene Scandicci przypomniała, że polska drużyna już raz była bliska wywalczenia paszportów do Tokio. W sierpniu w decydującym meczu turnieju eliminacyjnego we Wrocławiu siatkarki trenera Jacka Nawrockiego przegrały po dość wyrównanym meczu z Serbią.

Wtedy byłyśmy blisko, a teraz chcemy postawić kropkę nad i, choć rywalki wcale nie należą do łatwiejszych. Z Bułgarkami i Azerkami nie grałyśmy w ostatnim czasie, ale znamy dobrze liderki tych drużyn. W Azerbejdżanie główna siła ataku spoczywa bowiem na Polinie Rahimowej, a w Bułgarii na Elicy Wasiliewej. Gospodynie są mocne jako zespół, do tego dojdzie własna publiczność. Będzie to - przynajmniej teoretycznie - nasz najtrudniejszy przeciwnik w grupie.

Nasze siatkarki do walki o igrzyska przygotowują się w Spale

Kąkolewska dodała, że drogą do sukcesu będzie skupianie się na każdym kolejnym rywalu, co jak zaznaczyła przynosiło efekty w Lidze Narodów, gdzie Polki dotarły do Final Six oraz w mistrzostwach Europy, które zakończyły na czwartym miejscu.

Zdaniem Kąkolewskiej udane występy w ME dodały zespołowi narodowemu pewności, co powinno zaprocentować w Apeldoorn.

W mistrzostwach pokonałyśmy m.in. Włoszki (3:2), a w całym sezonie inne liczące się drużyny, które wcześniej trudno było nam ugryźć. To dodaje nam pewności siebie. Idziemy do przodu i mam nadzieję, że pokażemy to w Apeldoorn.

Do turnieju Polki przygotowują się na zgrupowaniu w Spale. W Centralnym Ośrodku Sportu będą trenować do niedzieli, kiedy wylecą do Niderlandów. Trener ma do dyspozycji 19 powołanych zawodniczek, spośród których wybierze 14-osobowy skład na turniej. Jednym z elementów przygotowań będą zaplanowane na piątek i sobotę dwa sparingi z grupowym rywalem – Azerbejdżanem.

W turnieju olimpijskim wystąpi 12 żeńskich drużyn, w tym tylko cztery z Europy. Wcześniej awans wywalczyły: Włoszki, Serbki i Rosjanki, Chinki, Amerykanki, Brazylijki. Udział ma też zapewniony gospodarz igrzysk - Japonia. Pozostałych pięciu uczestników wyłonią kontynentalne turnieje kwalifikacyjne.