Ugryźć faworytki - nasze siatkarki marzą o igrzyskach olimpijskich

/ facebook.com/agnieszka.kakolewska.9

  

Polskie siatkarki we wtorek w Apeldoorn rozpoczną rywalizację o awans na igrzyska olimpijskie. "Stawka jest tak duża, że na zgrupowaniu nikt nie myśli o zmęczeniu, tylko koncentruje się na celu. Będziemy walczyć o nasze marzenia" – zapewniła kapitan reprezentacji Agnieszka Kąkolewska. Biało-czerwone w walce o igrzyska zmierzą się z mocnymi przeciwniczkami i nie będą faworytkami.

Turniej w Holandii to ostatnia szansa biało-czerwonych, by zapewnić sobie przepustki do Tokio. Awans wywalczy jednak tylko zwycięzca zawodów.

Polki w grupie zmierzą się kolejno z Bułgarią, gospodarzem imprezy - Holandią oraz Azerbejdżanem. W drugiej grupie rywalizować będą Turcja, Niemcy, Belgia i Chorwacja. W półfinale spotkają się po dwie najlepsze drużyny z każdej grupy, a zwycięzcę wyłoni zaplanowany na 12 stycznia finał.

Zdaniem kapitan kadry, Polki staną przed życiową szansą, ponieważ – jak podkreśliła Kąkolewska – w Apeldoorn każda z reprezentantek będzie walczyć o spełnienie swojego sportowego marzenia, jakim jest występ w igrzyskach.

Dla każdej z nas udział w turnieju olimpijskim będzie spełnieniem marzeń. Nie ma co ukrywać, dla naszej reprezentacji już sam awans byłby wielką sprawą i będziemy o to walczyć. Jesteśmy zmobilizowane i choć to środek sezonu, stawka imprezy jest tak duża, że na zgrupowaniu nikt nie myśli o zmęczeniu, tylko koncentruje się na celu, który mamy do zrealizowania.

Środkowa włoskiego Savino Del Bene Scandicci przypomniała, że polska drużyna już raz była bliska wywalczenia paszportów do Tokio. W sierpniu w decydującym meczu turnieju eliminacyjnego we Wrocławiu siatkarki trenera Jacka Nawrockiego przegrały po dość wyrównanym meczu z Serbią.

Wtedy byłyśmy blisko, a teraz chcemy postawić kropkę nad i, choć rywalki wcale nie należą do łatwiejszych. Z Bułgarkami i Azerkami nie grałyśmy w ostatnim czasie, ale znamy dobrze liderki tych drużyn. W Azerbejdżanie główna siła ataku spoczywa bowiem na Polinie Rahimowej, a w Bułgarii na Elicy Wasiliewej. Gospodynie są mocne jako zespół, do tego dojdzie własna publiczność. Będzie to - przynajmniej teoretycznie - nasz najtrudniejszy przeciwnik w grupie.

Nasze siatkarki do walki o igrzyska przygotowują się w Spale

Kąkolewska dodała, że drogą do sukcesu będzie skupianie się na każdym kolejnym rywalu, co jak zaznaczyła przynosiło efekty w Lidze Narodów, gdzie Polki dotarły do Final Six oraz w mistrzostwach Europy, które zakończyły na czwartym miejscu.

Zdaniem Kąkolewskiej udane występy w ME dodały zespołowi narodowemu pewności, co powinno zaprocentować w Apeldoorn.

W mistrzostwach pokonałyśmy m.in. Włoszki (3:2), a w całym sezonie inne liczące się drużyny, które wcześniej trudno było nam ugryźć. To dodaje nam pewności siebie. Idziemy do przodu i mam nadzieję, że pokażemy to w Apeldoorn.

Do turnieju Polki przygotowują się na zgrupowaniu w Spale. W Centralnym Ośrodku Sportu będą trenować do niedzieli, kiedy wylecą do Niderlandów. Trener ma do dyspozycji 19 powołanych zawodniczek, spośród których wybierze 14-osobowy skład na turniej. Jednym z elementów przygotowań będą zaplanowane na piątek i sobotę dwa sparingi z grupowym rywalem – Azerbejdżanem.

W turnieju olimpijskim wystąpi 12 żeńskich drużyn, w tym tylko cztery z Europy. Wcześniej awans wywalczyły: Włoszki, Serbki i Rosjanki, Chinki, Amerykanki, Brazylijki. Udział ma też zapewniony gospodarz igrzysk - Japonia. Pozostałych pięciu uczestników wyłonią kontynentalne turnieje kwalifikacyjne.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wiceminister: Oponenci grają kartą pacjentów

/ https://www.gov.pl/web/zdrowie/janusz-cieszynski

  

- Nasi oponenci grają kartą pacjentów onkologicznych – ocenił wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński propozycję opozycji, aby 1,95 mld zł, zamiast na publiczne media, przekazać na walkę z nowotworami.

Wiceminister zapytany został w emitowanym w rozgłośniach katolickich poranku "Siódma 9" o słowa posła Andrzeja Halickiego (KO), który powiedział niedawno w Sejmie na konferencji prasowej, że jeśli prezydent podpisze ustawę przekazującą blisko 2 mld zł na media publiczne zamiast na opiekę onkologiczną, to wyda wyrok śmierci dla wielu tysięcy osób. Wiceminister zdrowia uznał, że jest to wyraz hipokryzji i zagranie populistyczne Platformy Obywatelskiej.

"Po raz kolejny pan poseł Halicki w imieniu całej swojej formacji wykazuje się daleko idącą hipokryzją. Dlatego że to jest absolutnie populistyczne zagranie Platformy Obywatelskiej. Po raz kolejny. Wbrew temu, co mówią prominentni działacze tej partii, nie było żadnej poprawki, która by mówiła o tym, by te środki przeznaczyć na taki cel"

– powiedział.

Sejm odrzucił w ubiegłym tygodniu sprzeciw Senatu wobec nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy abonamentowej, która zakłada rekompensatę w wysokości 1,95 mld zł w 2020 r. dla publicznej telewizji i radia. Opozycja proponowała, aby pieniądze te przeznaczyć na onkologię.

Wiceminister zdrowia zapewnił w tym kontekście, że resort "walczy o każdą złotówkę dla pacjentów". Powiedział, że przez ostatnie lata wydatki na ochronę zdrowia wzrastają corocznie o ponad 30 mld zł.

"Na samą onkologię te wydatki wzrosły mniej więcej blisko o połowę"

– dodał.

Zaznaczył, że oponenci polityczni po prostu wykorzystują sytuację pacjentów onkologicznych, mimo że nakłady na opiekę zdrowia stale rosną.

"Rekordowym rokiem był tutaj rok 2019. Zamiast rzetelnie do tego podejść, niestety nasi oponenci grają kartą pacjentów onkologicznych. Nie mogę powiedzieć, żeby nam się to podobało"

– stwierdził Cieszyński.

Przyznał jednak dalej, że jeszcze wiele zostało do zrobienia.

"Mówienie, że jest świetnie nie jest uprawnione, ale pokazujmy bardzo wiele rzeczy, które udało się osiągnąć"

– powiedział.

Spośród nich wymienił zeszłoroczny wzrost o 25 proc. liczby leków refundowanych w onkologii czy kompleksowe świadczenia w zakresie raka piersi.

Przypomniał też, że w budżecie centralnym wydatki na opiekę zdrowotną zajmują bardzo dużą część.

"Ustawa 6 proc. zakłada, że w ciągu 6 lat w relacji do PKB te wydatki wzrosną jeszcze o jedną trzecią, bo z 4,5 proc. PKB do 6 proc. PKB (w 2024 roku)"

– powiedział.

W kontekście dziesięcioletniej strategii onkologicznej, przyjętej przez rząd na początku lutego, wiceminister powiedział, że jednym z jej filarów jest to, aby pacjent nie czuł się zgubiony. Wprowadza ona też koordynację działań na poziomie ośrodków wojewódzkich. Dodatkowo, jego zdaniem, wieloletni plan zapewni to, że każdego roku sytuacja w onkologii będzie się poprawiać.

"W mojej ocenie, by było za rok lepiej, musimy mieć plan na całą dekadę, który sprawi, że każdego roku (...) możemy powiedzieć, że zrobiliśmy krok w dobrym kierunku, w drodze do ambitnego celu – europejskiego poziomu dostępu do usług onkologicznych"

– powiedział. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts