Uchwalona przez Sejm 20 grudnia br. nowelizacja m.in. Prawa o ustroju sądów i ustawy o Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze m.in. wprowadza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za "działalność publiczną niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów".

Reforma wymiaru sprawiedliwości spowodowała histeryczne reakcje opozycji. W odpowiedzi przypominano m.in. obrazki słynnego "wyjścia" sędziów z budynku, w którym mieści się siedziba Platformy Obywatelskiej.

Władysław Kosiniak-Kamysz pytany dziś w Polsat News o zaplanowany przez Polskie Stronnictwo Ludowe na 7 stycznia na godz. 12.00 tak zwany "okrągły stół" w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości powiedział, że na spotkanie zaproszone są wszystkie środowiska polityczne i prawnicze.

Wymienił przedstawicieli Naczelnej Rady Adwokackiej, stowarzyszeń zawodowych, uczelni wyższych, a także pokrzywdzonych przez wymiar sprawiedliwości. Podkreślił, że liczy też na obecność przedstawicieli wszystkich klubów parlamentarnych.

- Są pozytywne sygnały od części opozycji, mam nadzieję, że będzie też reprezentowana strona rządowa

- mówił Kosiniak-Kamysz.

Lider ludowców ocenił, że reforma polskiego systemu sądownictwa jest potrzebna. Ale jednocześnie nie podoba mu się reforma przeprowadzana przez Prawo i Sprawiedliwość.

- Jest to wejście z buciorami polityki na salę sądową, a potrzebne jest uspołecznienie wymiaru sprawiedliwości

- zaznaczył polityk.

Pytany, w jaki sposób można by przenieść trudną dyskusję na temat reformy sądownictwa na kampanię wyborczą stwierdził, że wyborców można przekonać m.in. poprzez zaproponowanie wprowadzenia sędziów pokoju, którzy mogliby w przyspieszonym tempie rozstrzygać sprawy dotyczące wykroczeń oraz obniżenie kosztów rozpraw sadowych.

Zorganizowanie przez klub PSL-Kukiz15 okrągłego stołu w celu wypracowania ustawy, która "uzdrowi" sytuację w wymiarze sprawiedliwości Kosiniak-Kamysz zapowiedział 18 grudnia.

- Taka ustawa jest po prostu konieczna. Ustawa, która daje szansę na to, że skrócą się postępowania, dojdzie do obniżenia kosztów sądowych, ale też dojdzie w pierwszej kolejności - to jest zadanie dla nas wszystkich - do ustabilizowania i pewności wyroków, które zapadają

- podkreślał wówczas.

Poinformował, że zaproszeni na posiedzenie okrągłego stołu zostaną byli prezesi Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego, Rzecznik Praw Obywatelskich oraz dziekani wydziałów prawa, a także partie polityczne i kluby parlamentarne. Jak dodał, zaproszenie otrzyma również premier Mateusz Morawiecki i marszałek Sejmu Elżbieta Witek.