Witold Bańka walczy z dopingiem w sporcie. Rozpoczęła się kadencja Polaka w WADA

Witold Bańka / Jakub Szymczuk KPRP // twitter.com/WitoldBanka

  

W środę oficjalnie rozpoczęła się kadencja Witolda Bańki na stanowisku szefa Światowej Agencji Antydopingowej. Zastąpi Craiga Reedie'ego, który funkcję tę pełnił od 2014 roku. Kadencja trwa trzy lata, ale zwyczajowo jest przedłużana o kolejne trzy.

14 maja w Montrealu przedstawiciele rządów w Radzie Fundacji WADA postawili na Bańkę. Jego kontrkandydatem był wówczas Marcos Diaz z Dominikany. W listopadzie na kongresie tej organizacji w Katowicach wybór ten oficjalnie zatwierdzono.

Zastępcą Bańki jest wywodząca się z ruchu olimpijskiego Yang Yang. 43-letnia Chinka to dwukrotna mistrzyni olimpijska w short tracku. W przeszłości zasiadała w Komisji Zawodniczej WADA.

Wśród głównych punktów swojego programu Bańka umieścił m.in. stworzenie funduszu solidarnościowego, który będzie służył pomocy słabszym państwom w prowadzeniu ich polityki antydopingowej czy zwiększenie liczby laboratoriów antydopingowych.

WADA powstała w listopadzie 1999 roku jako niezależna fundacja pod przewodnictwem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Jej celem jest walka z niedozwolonym wspomaganiem w sporcie, m.in. poprzez opracowywanie i ustalanie przepisów oraz procedur antydopingowych. Poza tym m.in. publikuje listę substancji zakazanych i wydaje akredytacje dla krajowych laboratoriów antydopingowych.

Bańka jest absolwentem politologii na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Jako sportowiec specjalizował się w biegu na 400 m. W 2007 roku w Osace cieszył się z brązowego medalu mistrzostw świata wywalczonego w sztafecie 4x400 m.

W 2015 roku został ministrem sportu i turystyki. Jako szef resortu zainicjował szereg istotnych programów zmierzających do umasowienia sportu wśród dzieci i młodzieży, dofinansowujących przygotowania wybitnie uzdolnionych zawodników do igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata i Europy. Był inicjatorem ustawy o zwalczaniu dopingu w sporcie i utworzenia Polskiej Agencji Antydopingowej (POLADA).

Sprawując stanowisko przewodniczącego WADA nie można być ministrem, ale można pełnić funkcje parlamentarne i brać udział w życiu politycznym.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


O ile wzrośnie liczba zakażonych do Wielkanocy? Najnowsze prognozy nie napawają optymizmem

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/pasja1000/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Według analiz, których średni błąd w ostatnich dniach wynosił ok. 2%, już w Święta łączna liczba zakażeń COVID-19 w Polsce osiągnie 7 tys. Prognozy są publikowane codziennie od połowy marca przez StatSoft Polska - specjalistów od analizy danych, we współpracy z prof. Andrzejem Sokołowskim z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, który przez wiele lat zajmował się analizą danych medycznych.

Specjaliści prognozują dane w oparciu o dwa modele analityczne. Do tej pory skuteczność obu tych modeli była bardzo wysoka, co pozwoliło prognozować z dużą dokładnością liczbę zakażeń w najbliższych dniach.

Modele wskazują, że łączna liczba zakażonych w Wielkanoc (niedzielę) wyniesie pomiędzy 6940 a 7044 osób. Analizy są przygotowywane z 5-dniowym wyprzedzeniem (pod koniec każdego dnia).

Na czym polega prognozowanie? Ekspert mówi - #zostanwdomu ma sens

Przy pewnych założeniach można zbudować model matematyczny epidemii. Takim modelem jest np. tzw. model SIR. W uproszczeniu - liczba zakażonych zależy głównie od liczby narażonych oraz od tego, ilu zdrowych zaraża jeden nosiciel. Jednym z założeń modelu jest dokładne wymieszanie populacji, które polega na tym, że każdy typ osobnika ma jednakowe prawdopodobieństwo spotkania osobnika innego typu.

Jeżeli pozostajemy w domu, to po pierwsze "odejmujemy siebie" ze zbioru narażonych, a po drugie zmniejszamy niemal do zera prawdopodobieństwo spotkania nosiciela. Z drugiej strony - taki nosiciel ma mniejsze szanse przekazania wirusa, czyli zmniejsza się podstawowy parametr modelu SIR

- tłumaczy prof. Andrzej Sokołowski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

- W aktualnej sytuacji najlepiej zrobimy, kiedy zostaniemy w domu i nie będziemy kontaktować się z innymi. Mówiąc językiem statystycznym, w ten sposób "psujemy" parametry modelu rozwoju epidemii - dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts