Rok 2019 rozpoczęliśmy w Łodzi z prawie 20 tys. bezrobotnych i stopą bezrobocia na poziomie 5,6 proc. Kończymy go z liczbą niespełna 17 tys. osób pozostających bez pracy i stopą bezrobocia, która jeszcze parę lat temu była w sferze marzeń – 4,8 proc. – podkreślił dyrektor Biura Promocji Zatrudnienia i Obsługi Działalności Gospodarczej Urzędu Miasta Łodzi (UMŁ) Piotr Bors.

Podczas konferencji prasowej we wtorek łódzki magistrat przedstawił korzystne tendencje na lokalnym rynku pracy, które wpływają na spadek bezrobocia. Bors przypomniał, że w mijającym roku na aktywizację bezrobotnych w Łodzi wydano 45 mln zł.

- To kwota dotycząca wyłącznie projektów obsługiwanych przez urząd pracy, natomiast dochodzą do tego jeszcze środki europejskie pozyskiwane przez magistrat. Udało się zaktywizować ponad 3 tys. osób. Pozyskane dotacje pozwoliły na utworzenie ok. 1 tys. nowych firm. To dla nas bardzo ważne, bo każde takie małe przedsiębiorstwo to kilka miejsc pracy – także w firmach z nim kooperujących

– zaznaczył Bors.

W przyszłym roku szczególny akcent w walce z bezrobociem ma być położony na aktywizację młodych ludzi. Miasto pozyskało na ten cel 27 mln zł. Zdaniem Borsa dzięki tym pieniądzom każda młoda osoba, która zgłosi się do łódzkiego urzędu pracy otrzyma jakąś propozycję wsparcia.

- Chcielibyśmy, aby pod koniec przyszłego roku liczba bezrobotnych w Łodzi nie przekraczała 15 tys.

– dodał.

Według zastępcy dyrektora Biura Rozwoju Gospodarczego i Współpracy Międzynarodowej UMŁ Mateusza Sipy mijający rok upłynął na łódzkim rynku pracy pod znakiem reinwestycji dokonywanych przez przedsiębiorstwa działające od jakiegoś czasu w Łodzi, a także pobudzenia lokalnej przedsiębiorczości.

Na rynek pracy weszło około 20 nowych firm, m.in. Nippon Seiki, Eko Energetyka, Epassi, Amazon, Netguru, BSH R&D, KOKI Europe, Pieter Smit, GPW.

Atutem tych firm nie jest dostarczanie na łódzki rynek dużej liczby wakatów, ale wpisują się one w naszą nową filozofię pozyskiwania wysoko jakościowych miejsc pracy, nasyconych technologiami – zaznaczył Sipa.

W jego opinii w przyszłym roku nie zabraknie w Łodzi i w jej okolicach pracy w branży IT i logistycznej. Właśnie logistyka zarówno na poziomie wykonywania prostych prac, jak i tych wymagających specjalistycznych kwalifikacji ma być tą branżą, w której region łódzki zaoferuje najwięcej w kraju stanowisk pracy.