Nasze siatkarki po buncie w kadrze walczą o igrzyska

Malwina Smarzek-Godek / fot. FIVB

  

Po buncie siatkarek trener Jacek Nawrocki rozmawiał z zawodniczkami i sytuacja w kadrze jest spokojniejsza. "Mamy jeden wspólny cel i marzenie, jakim jest występ się na igrzyskach olimpijskich" - zapewniła atakująca reprezentacji Polski Malwina Smarzek-Godek. Biało-czerwone o awans do Tokio będą walczyć od 7 stycznia w Apeldoorn.

Turniej w Holandii będzie ostatnią szansą na udział w igrzyskach - awans wywalczy tylko zwycięzca zawodów. Biało-czerwone w grupie zmierzą się z Bułgarią, gospodarzem imprezy oraz Azerbejdżanem. W drugiej grupie rywalizować będą Turcja, Niemcy, Belgia i Chorwacja.

To najtrudniejsi z możliwych rywali, wśród których nie ma jedynie Włoszek i Serbek, które zapewniły już sobie grę na igrzyskach. Ale nawet bez nich to wciąż bardzo trudne zawody i myślę, że każdy mecz będzie dla nas i dla każdego zespołu bardzo wymagający. Nie ma tam chyba drużyny, która może czuć się bardzo mocna i każdy będzie walczył na sto procent

– oceniła Smarzek-Godek.

Siatkarska reprezentacja kobiet przygotowuje się do walki o igrzyska. Topór wojenny w kadrze - wydaje się - został zakopany

Liderka polskiej reprezentacji żałowała, że w Tokio wystąpią tylko cztery europejskie zespoły, co – jak wskazała – najlepiej pokazuje, jak trudno dostać się na igrzyska. Zapewniła jednocześnie, że występ w turnieju olimpijskim jest marzeniem oraz wspólnym celem kadry.

Po to przyjechałyśmy do Spały, po to tu trenujemy i po to na ten turniej jedziemy, żeby go wygrać. Uważam, że awans nie jest niemożliwy.

23-letnia siatkarka nie chciała wracać do problemów, jakie wyniknęły po mistrzostwach Europy. Na jaw wyszło bowiem, że duża część drużyny nie chce dalej współpracować z trenerem Jackiem Nawrockim. Smarzek-Godek przyznała, że to trudny temat dla obu stron, ale przekonywała, że nie wpływa on na atmosferę panującą podczas zgrupowania w Spale.

Między nami, dziewczynami, jest bardzo dobra atmosfera i cokolwiek nie działoby się na zewnątrz, to jako zespół na boisku czujemy się bardzo dobrze i to jest chyba najważniejsze. Jesteśmy na tyle dorosłymi i dojrzałymi ludźmi, że wszyscy, którzy tutaj przyjechali są gotowi, żeby z trenerem pracować. My szanujemy jego, a on nas i nie ma co więcej zagłębiać się w ten temat. Najważniejsze, żebyśmy się szanowali, bo mamy wspólny cel i do niego dążymy.

W Spale Polki będą trenować do następnej niedzieli, kiedy wylecą do Holandii. Wcześniej selekcjoner ogłosi ostateczny 14-osobowy skład. Jednym z elementów przygotowań do turnieju będą też dwa sparingi (w piątek i sobotę) z grupowym rywalem – Azerbejdżanem. Jak zdradziła Smarzek-Godek, siatkarki dostaną wolne od treningów w sylwestra i Nowy Rok.

W te dni trener dał nam wolne, co jest bardzo dobrą informacją. Będzie okazja troszkę odpocząć, bo jeszcze 26 grudnia grałam mecz ligowy, dzień później byłam już w Polsce i tego wolnego nie było. Fajnie będzie więc złapać dwa dni odpoczynku, nawet dla przewietrzenia głowy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Biedroń atakuje prezydenta Dudę: Budzi się jakiś niedźwiedź ze snu zimowego i mówi takie rzeczy

Robert Biedroń / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Kandydujący w wyborach prezydenckich Robert Biedroń pojawił się na antenie TVN24 w programie Moniki Olejnik i od prezentacji swoich wyborczych postulatów płynnie przeszedł do... ataku na prezydenta Andrzeja Dudę.

Zaczęło się od prezentacji programu wyborczego, jednak Biedroń dość szybko zmienił temat rozmowy.

Proponuję, żeby ciężar ważności w sprawach przenieść np. z finansowania katechetów w szkołach na onkologię, żeby przenieść ciężar ważności z kupowania kolejnych F-35, bomb i rakiet na finansowanie służby zdrowia. Można znaleźć na to pieniądze, tylko trzeba dokonać wyboru. Albo rakiety, albo szpitale. Albo pomniki, albo szkoły. To jest cywilizacyjny wybór.
- wyliczał Robert Biedroń.

Po chwili zaczął wprost atakować prezydenta Andrzeja Dudę, w pewnym momencie porównując go nawet do budzącego się z zimowego snu niedźwiedzia.

Andrzej Duda nie reagował na nienawiść w Białymstoku, nie reagował kiedy europosłów wieszano na szubienicach, nie reagował kiedy dochodziło do przemocy, nienawiści wobec np. Żydów w Polsce, nie reagował kiedy bezczeszczono cmentarze żydowskie, nie reagował kiedy tworzono kolejne strefy wolne od LGBT. 30% naszego kraju jest już objęte takimi strefami. Nagle budzi się jakiś niedźwiedź ze snu zimowego i mówi takie rzeczy [PAD o Polsce dla każdego – przyp. red.]. Nikt w to nie uwierzy.
- zapewniał Robert Biedroń w rozmowie z Moniką Olejnik.
 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, TVN24, 300polityka.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts