W pierwszej serii najlepiej z Polaków zaprezentował się Dawid Kubacki, który lądując zacisnął pięść w geście triumfu. Słusznie, bowiem jego skok na odległość 132 m pozwolił mu wyjść na prowadzenie, a ostatecznie zająć czwartą pozycję na półmetku zawodów.

Na fatalne warunki w swojej pierwszej próbie trafił natomiast Kamil Stoch. Dwukrotny triumfator Turnieju Czterech Skoczni był po skoku na odległość 124,5 m wyraźnie niezadowolony. W drugiej serii było lepiej, chociaż bez błysku niezbędnego do rywalizowania o czołowej miejsca - 130,5 m. Kamil był drugi za Anze Laniskiem.

Przed skokami czołowej dziesiątki jeszcze obniżono belkę startową. Nie przeszkodziło to Piotrowi Żyle, który do końca walczył o odległość - 129 m i przynajmniej na chwilę pozycja lidera, której pogratulował mu od razu Stoch.

Piotr miał powody do uśmiechu, bo po skokach kolejnych zawodników przesuwał się coraz wyżej w klasyfikacji konkursu. Wyprzedził go dopiero - w fenomenalnym stylu - Dawid Kubacki. Piękny i daleki lot Polaka - 133 m i dwóch naszych skoczków na czele!

Stefan Kraft skoczył również daleko - 132 m, ale lądowanie miał bardzo niepewne i otrzymał niskie noty. Dawid był już na podium, bo Austriak zajmował drugie miejsce, a do końca pozostało dwóch zawodników. Nie zawiódł niemieckiej publiczności Karl Geiger - 134 m i pewne drugie miejsce na podium. Szans rywalom nie pozostawił Ryoyu Kobayashi, który lądował za zieloną linią i po raz kolejny cieszył się w tym sezonie ze zwycięstwa.

Kamil Stoch zajął ostatecznie 19 miejsce, Stefan Hula - 30, Maciej Kot - 28, Jakub Wolny został po swoim pierwszym skoku zdyskwalifikowany za zbyt duży kombinezon.