Ismail Muchtar powiedział agencji, że ponad 60 osób zostało rannych. Według Mohameda Husseina ze stołecznej policji celem zamachu był punkt poboru opłat podatkowych.

Dziesiątki osób, w tym dzieci, przewieziono do szpitala. Wśród rannych są podróżujący autobusem studenci.

Burmistrz miasta Omar Muhamud powiedział, że rannych w zamachu zostało co najmniej 90 cywilów, w większości studentów.

Do tej pory żadna organizacja nie przyznała się do dokonania zamachu. W Somalii budynki użyteczności publicznej są często celem ataków powiązanej z Al-Kaidą islamistycznej organizacji Al-Szabab, wpisanej przez wiele krajów na listę grup terrorystycznych, która stara się obalić wspierany przez ONZ rząd Somalii.

Somalia jest pogrążona w krwawej wojnie domowej od 1991 roku. Choć ekstremiści ponieśli w ostatnich latach straty, ich ugrupowanie nadal przeprowadza krwawe ataki w wielu rejonach Somalii, w tym w stolicy.

Kolejny atak wzmaga obawy co do gotowości somalijskich sił zbrojnych do przejęcia odpowiedzialności za bezpieczeństwo kraju od sił Unii Afrykańskiej w nadchodzących miesiącach.