Jak podaje tygodnik Wprost, Borys nie wpisał do oświadczenia majątkowego faktu, że zasiada w organie Fundacji Państwo Prawa. Według tygodnika, Borys ma taki obowiązek, ponieważ fundacja prowadzi działalność gospodarczą, a jest on jednym z jej fundatorów i zasiada w Radzie Fundatorów. W artykule Wprost opisuje wątpliwości prawne dotyczące tego zobowiązania, a także działanie samej fundacji.

Sam Borys mówi w rozmowie z Wprost, że Instytut Obywatelski (którego zadaniem było m.in. przygotowywanie ekspertyz prawnych) nie miał osobowości prawnej.

Potrzebowaliśmy podmiotu, który będzie ją miał. Fundację w polskim prawie może założyć tylko osoba fizyczna

- przekonuje.

Czasopismo podaje kwoty, które za eksperckie projekty otrzymywała Fundacja w 2018 r. - wylicza tylko przelewy ponad 11 tys. zł, których było 18. Biuro krajowe PO poinformowało Wprost, że "przelewy dokonane na rzecz fundacji stanowiły zapłatę za ekspertyzy prawne, polityczne, socjologiczne i ekonomiczne”.

Pechowców ze strony „opozycji demokratycznej” w obecnej kadencji było więcej. W ostatnim czasie informowaliśmy o poseł Koalicji Obywatelskiej Joannie Fabisiak, która w oświadczeniu majątkowym za 2018 rok wyceniła swoją nieruchomość zadziwiająco nisko. Według oświadczenia polityk, dom na warszawskich Bielanach o powierzchni 177-metrów kwadratowych wart jest nieco ponad 231 tys. zł. Szybko okazało się, że ostatnia wycena nieruchomości miała miejsce w 1997 roku i od tamtego czasu nie została zaktualizowana.

Kontrowersje w debacie publicznej wzbudził też nowy poseł Platformy Obywatelskiej Franciszek Sterczewski. Jak wynikało z oświadczenia majątkowego za rok 2018, świeżo upieczony polityk nie zarobił ani złotówki. Po kilku dniach zareagował na medialne doniesienia i przyznał, że popełnił błąd. „Nie wiedziałem, że należy uzupełnić dane o 2018 rok” - tłumaczył.