Pytany o „ekologizm”, jako trend stojący w sprzeczności z naukami Kościoła, abp Jędraszewski stwierdził że, „powrót do Engelsa i do jego twierdzeń, że małżeństwo to kolejny przejaw ucisku, a w imię równości trzeba zerwać z całą tradycją chrześcijańską, bez której my - Europejczycy, nie zrozumiemy się, bo jesteśmy w niej wychowywani od tysiącleci”.

To się kwestionuje przez różne nowe ruchy, a także próbuje się narzucać jako obowiązującą doktrynę. To zjawisko bardzo niebezpieczne, bo to nie jest tylko postacią nastolatki (szwedzka aktywistka Greta Thunberg -red.), to coś co się nam narzuca, a ta aktywistka staje się wyrocznią dla wszystkich sił politycznych, społecznych. To jest sprzeczne z tym wszystkim co jest zapisane w Biblii począwszy od Księgi Rodzajów, gdzie jest wyraźnie mowa o cudzie stworzenia świata przez Boga. Bóg się tym światem zachwyca, człowiek jest postawiony jako ukoronowanie całego dzieła stworzenia. W Piśmie Świętym jest wyraźnie napisane „czyńcie sobie ziemię poddaną”. Adam jest kimś kto nazywa zwierzęta, a więc nad nimi panuje i nie znajduje wśród nich kogoś kto byłby partnerem dla jego życia, dlatego otrzymuje małżonkę

- mówił duchowny.

Podkreślił, że „to jest wizja człowieka i świata, którą głosi chrześcijaństwo i która jest także wizją głęboko zakorzenioną w judaizmie”. „Naraz wszystko się kwestionuje, czyli faktycznie kwestionuje się naszą kulturę, odwraca się cały porządek świata zaczynając od tego, że kwestionuje się istnienie Pana Boga - stwórcy, kwestionuje się także rolę i godność każdego człowieka” – ocenił.

Wszystkie ruchy lewicowe to jedna wielka inżynieria, próba przekształcenia człowieka i świata na swoją modłę. Realizm filozoficzny czy chrześcijański polega na tym, że my próbujemy odczytać ten świat. Pytamy o pochodzenie, odczytujemy tajemnice. Ideologia polega natomiast na tym, że są pewne idee, mniej lub bardziej oderwane od rzeczywistości, i siłą próbuje się je wprowadzać w życie ludzi, nie patrząc na koszty. Takim eksperymentem był niewątpliwie komunizm. Niekoniecznie trzeba w ideologii zabijać ludzi fizycznie, ale na pewno dziś próbuje się wyzbyć z nas tego, co decyduje o człowieczeństwie

- tłumaczył dalej.

Metropolita krakowski wskazał, że jest wiele zła, które wpisano w kulturę Zachodu, zwłaszcza od XVII wieku, kiedy od czasów Kartezjuesza "mamy wielkie napięcie pomiędzy człowiekiem a przedmiotem".

Właśnie wtedy uważano, że świat jest przedmiotem, który można bezkarnie wykorzystywać, szczególnie do doraźnych celów, m.in. bogacenia się. Robiono gwałt na naturze ludzkiej z wszystkimi kosztami, które się z tym wiążą. Różne problemy ekonomiczne, występujące do dziś, są przejawem czegoś, co domagałoby się głębokiego nawrócenia

- mówił gość Telewizji Republika.

ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ Z ABP. JĘDRASZEWSKIM