W wywiadzie z prezydentem Andrzejem Dudą Michał Rachoń mówił o kwestionowaniu przez część sędziów obecnej Krajowej Rady Sądownictwa, a jednocześnie braku reakcji m.in. wobec sędziów powołanych przez komunistyczną Radę Państwa lub sędziów z komunistyczną przeszłością.

- Mam nadzieję, ze dzięki tej jawności, która jest tak bardzo w naszym życiu publicznym potrzebna, również faktów historycznych, uwikłań, w jakich państwo sędziowie przez lata się znajdowali, będzie można dzisiaj na własne oczy widzieć i każdy będzie mógł się przekonać, jak bardzo skostniała i jak bardzo trudna jest ta struktura i dlaczego wielu ludzi mówi o tym, co bardzo często jest nazywane "postkomunistycznym układem"

  - powiedział prezydent Andrzej Duda.

- Tak, to jest swoisty układ, który niestety powstał w Sądzie Najwyższym, który jest wielowarstwowy, koleżeński (...) i dzisiaj de facto w środowisku sędziowskim, prawniczym, można ludzi podzielić na dwie grupy - na tych, którzy mówią: "żeby było tak, jak było" i wśród nich są ci, którzy mieli legitymacje partyjne i ci, którzy ich nie mieli, ci, którzy szczycili się byciem w opozycji demokratycznej, ale chcą, "żeby było tak, jak było", żeby było, to co zostało stworzone zaraz po 1990 r. - układ specyficzny, układ przemieszania wzajemnego, koleżeńskiego sędziów, którzy byli z komunistycznego nadania z sędziami, którzy przyszli później, z tymi, którzy przyszli do zawodu sędziowskiego z innych zawodów prawniczych i dogadali się, jak to wśród kolegów, czy też zmieniamy to i rzeczywiście Polska ma być krajem czystym, który dobrze funkcjonuje, gdzie obowiązują pewne zasady etyczne, pewne zasady moralne, gdzie są kanony, których nie wolno łamać, gdzie są zasady, których sędzia musi przestrzegać, bo inaczej zostanie wydalony z zawodu

- dodał prezydent.