Błaszczak przekonywał, że nowelizacja jest odzwierciedleniem reguł, które obowiązują na Zachodzie Europy, we Francji i w Niemczech.

"To nie podoba się opozycji. Trudno. My konsekwentnie będziemy reformować sądy, będziemy konsekwentnie zmieniać wymiar sprawiedliwość dlatego, by był on sprawiedliwy"

- mówił szef MON w TVP Info.

Jak dodał, jest to też "odpowiedź na próbę wprowadzenia chaosu i anarchii w polskim wymiarze sprawiedliwości przez garstkę sędziów, którzy nie dostrzegają tego, że istnieje Izba Dyscyplinarna, którzy kwestionują zasady". Według niego "jest to jedyna możliwość (doprowadzenia) do tego, by wymiar sprawiedliwości w Polsce był sprawiedliwy".

Odnosząc się do zarzutów opozycji, że nowelizacja to zamach na niezawisłość sędziów, stwierdził, że nie jest to prawdą.

"We Francji wymiar sprawiedliwości działa wedle takich reguł. Wybór sędziów, jaki został wprowadzony w Polsce, obowiązuje w Niemczech. To są wzorce z Zachodu Europy. Odchodzimy od postkomunistycznego systemu, bo de facto postkomunizm ten system zbudował w naszym kraju"

- stwierdził minister obrony narodowej.

Błaszczak uważa, że takiej właśnie zmiany chce większość Polaków, a udowodnili to popierając PiS w wyborach parlamentarnych. "Zobowiązaliśmy się do tego, że uzdrowimy wymiar sprawiedliwości i konsekwentnie to robimy" - dodał szef MON.

Uchwalona nowelizacja m.in. Prawa o ustroju sądów i ustawy o Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze m.in. wprowadza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za "działalność publiczną niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów".

Zgodnie z nowelą rzecznik dyscyplinarny będzie mógł podjąć i prowadzić czynności w każdej sprawie dotyczącej sędziego. Z kolei na świadka, który bez usprawiedliwienia nie stawia się na wezwanie rzecznika dyscyplinarnego, będzie można nałożyć karę do 3 tys. zł, co nie wyklucza wszczęcia postępowania dyscyplinarnego.

Nowela poszerza też kompetencje Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN o rozstrzyganie spraw w przypadku procesowego kwestionowania statusu sędziego lub jego uprawnienia do sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Rozstrzyganie tych spraw będzie należało wyłącznie do Izby Kontroli Nadzwyczajnej. Izbie Dyscyplinarnej SN przekazane zostało uprawnienie do rozpoznawania wniosków o uchylenie immunitetów sędziów i prokuratorów. Obecnie sprawy te rozpatruje właściwy miejscowo sąd dyscyplinarny.

Nowelizacja wprowadza też zmiany w procedurze wyboru I prezesa SN. Kandydata na to stanowisko będzie mógł zgłosić każdy sędzia SN. W przypadku problemów z wyborem kandydatów ze względu na brak kworum w ostatecznym stopniu planowanej procedury do ważności wyboru wymagana będzie obecność 32 sędziów SN.

Przyjęte przepisy nie dopuszczają także do kwestionowania umocowania sądów i trybunałów, konstytucyjnych organów państwowych przez Sąd Najwyższy. Zabrania też dokonywania oceny zgodności z prawem powołania sędziego na urząd i jego uprawnień przez SN lub inny organ władzy.

Nowelizacja ma wejść w życie po siedmiu dniach od jej ogłoszenia z wyjątkiem niektórych przepisów dot. sądów administracyjnych, które nabiorą mocy obowiązującej po trzech miesiącach od ogłoszenia.

Nowelizacja trafi teraz do Senatu.