W swoim wystąpieniu czeski premier ocenił, że w perspektywie najbliższych dwóch miesięcy można spodziewać się zakończenia prokuratorskiego postępowania w sprawie przyczyn i okoliczności tego wypadku.

„Jakiekolwiek spekulacje na temat tego, co było przyczyną tego wybuchu są nie na miejscu. Ostatecznie o tej przyczynie wypowie się międzynarodowy zespół śledczych, który określi, co legło u podstaw tego nieszczęścia. Z ostatnich informacji wynika, że rezultatu tego badania można oczekiwać w horyzoncie najbliższych dwóch miesięcy”

– mówił.

Szef czeskiego rządu przypomniał, że w piątek mija dokładnie rok od tragedii w Stonawie. Jak mówił, górnicy z różnych krajów, pracując razem pod ziemią, są jak jedna rodzina.

„Obojętnie, czy ktoś jest Polakiem, Czechem czy Słowakiem. Dlatego wiadomość, że zginęło 12 Polaków i jeden Czech, była dla nas wiadomością miażdżącą. Bardzo dobrze pamiętam ten dzień”

– dodał Babisz, wskazując, iż wypadek, w którym 13 górników zginęło, a 10 zostało rannych, był największą katastrofą górniczą w historii Czech.

W uroczystości, zorganizowanej w rocznicę tragedii, wzięli udział liczni przedstawiciele rodzin zmarłych górników oraz reprezentanci czeskich i polskich środowisk górniczych. Czeskie władze, obok premiera, reprezentowali m.in. minister przemysłu i handlu oraz wojewoda śląsko-morawski. Ze strony polskiej był m.in. wojewoda śląski Jarosław Wieczorek oraz zastępca polskiego ambasadora w Czechach, który odczytał list od szefa polskiego rządu Mateusza Morawieckiego.

Premier zauważył w liście, że górnicy zginęli wykonując jeden z najtrudniejszych zawodów.

„To dramatycznie wydarzenie wstrząsnęło w równiej mierze Polakami i Czechami”

– napisał Morawiecki, wspominając polską i czeską żałobę po wypadku oraz akcję pomocy dla rodzin poszkodowanych.

Premier podkreślił, że akcja po wypadku dowiodła, że Polacy i Czesi potrafią współpracować w sytuacjach ekstremalnych, kiedy potrzebna jest odwaga i poświęcenie. Podziękował wszystkim ratownikom za ich zaangażowanie.

Postawienie pomnika, który ma formę granitowej łzy, zaproponował wójt Stonawy Andrzej Feber, a sfinansował koncern OKD. Autorem monumentu jest artysta Martin Kucharz. Rzeźba powstała podczas pleneru rzeźbiarskiego w Strzegomiu jako kropla symbolizująca początek wszelkiego życia. Tragedia w czeskiej kopalni sprawiła, że dzieło zyskało nową interpretację, stając się symboliczną "wieczną łzą" i dowodem pamięci o ofiarach katastrofy.