Musimy walczyć o zmiany w sądach

  

Opór wokół zmian w wymiarze sprawiedliwości to ostatnia linia obrony systemu postkomunistycznego. W sądach mogłoby nie być ani jednego komunisty, ani jednego PZPR-owca, ale system stworzony przez Bieruta i Duracza, a twórczo rozwinięty przez Kiszczaka, którego służby delegowały sędziów do Sądu Najwyższego jeszcze na koniec PRL, trwałby w najlepsze.

To system mafijny dający przywileje dotychczasowym jego uczestnikom i wyłączający sądownictwo spod kontroli prawa, społeczeństwa i demokracji. Im chodzi nie tylko o przetrwanie i utrzymanie stanowisk, ale też o decydowanie ponad głowami konstytucyjnych organów państwa o każdym aspekcie życia. PiS dwukrotnie wygrało wybory i ma prawo oraz obowiązek dokonać zmian, których domaga się zdecydowana większość społeczeństwa. Po stronie przeciwników zmian stają ludzie nierzadko mający problemy z prawem. Stają sędziowie, którzy kompromitowali się zarówno krzywdzeniem zwykłych ludzi, jak i aktywnością polityczną. Rozwiązania proponowane przez PiS nie różnią się niczym od tych w Niemczech czy we Francji. Za to oddalają nas od systemu sowieckiego. I o to jest dzisiejsze starcie polityczne. Wraz z reformą sądów skończy się postkomunizm.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts