O tym, że Prawo i Sprawiedliwość nie cofnie się przed zmianami w sądownictwie, już tydzień temu mówił w Polskim Radiu 24 poseł Waldemar Buda. "Polacy oczekują reformy" - powiedział.

Wielu Polaków jest jednak zaniepokojonych, zwłaszcza, że w środę w całej Polsce odbędą się protesty w obronie sędziów, a więc tak naprawdę przeciwko reformie. Coraz głośniej jest również o możliwej powtórce sejmowego "puczu" z 2016 roku z udziałem totalnej opozycji. Czy możliwe jest, by PiS wycofał się z planowanych reform w obliczu takich wiadomości?

- Odpowiedź jest jedna: nie cofniemy się

- napisał na Twitterze poseł Kazimierz Smoliński.

Jego zdanie podziela również inny poseł PiS - Jan Mosiński. Mówił o tym w rozmowie z portalem tvp.info.

- Cokolwiek miałoby się wydarzyć, nie cofniemy się przed reformą wymiaru sprawiedliwości. Dokończymy to, co zapowiadaliśmy i to, czego oczekują od nas obywatele

- zaznaczył.

Dziś w programie "Gość Wiadomości" podobnie wyraził się wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski.

- Do tej pory jeszcze – przecież to przytaczamy – jest ponad 700 sędziów, którzy zostali zaprzysiężeni przez Radę Państwa jeszcze w okresie PRL-u. Chcemy tych zmian i będziemy dokonywać tych zmian, bo Polacy potrzebują i oczekują tych zmian

- powiedział.

W ubiegły czwartek posłowie PiS złożyli w Sejmie obszerny projekt nowelizacji przepisów o ustroju sądów i Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze.
Projekt przewiduje wprowadzenie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działania o charakterze politycznym. Projekt nakłada na sędziów i prokuratorów obowiązek poinformowania, do jakich partii należeli przed objęciem stanowiska, w jakich stowarzyszeniach działają oraz o ewentualnie prowadzonych portalach - nawet anonimowo lub pod pseudonimem.
Kolejny pakiet zmian dotyczy Sądu Najwyższego. Chodzi m.in. o poszerzenie kompetencji Izby Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego o rozstrzyganie spraw w przypadku procesowego kwestionowania statusu sędziego lub jego uprawnienia do sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Projekt wprowadza też zmiany w procedurze wyboru I prezesa Sądu Najwyższego.