„Bałam się, ale do końca miałam nadzieję, że guz okaże się niegroźny, a lekarze usuną go i będzie po wszystkim. Niestety… Gdy przyszedł wynik badań histopatologicznych, ordynatorka oddziału poprosiła mnie do siebie. Powiedziała, że to neuroblastoma, nowotwór w najgorszym, IV stadium. Dał już przerzuty do szpiku, oczodołów i kręgosłupa. Ziemia usunęła mi się spod stóp…”

– pisze mama Krystianka.

Dodaje, że dziecku zlecona została chemioterapia. Gdy guz się zmniejszy Krystianka czeka operacja jego wycięcia.

„Potem konieczna będzie immunoterapia antyciałami GD-2. To cykl ratujących życie zabiegów, które mają nauczyć organizm Krystianka skutecznie walczyć z komórkami nowotworowymi w przyszłości. Niestety – immunoterapia, choć dostępna w Polsce, nie jest refundowana przez NFZ. Jej koszt jest gigantyczny - dla Krystianka został wyliczony na ponad milion złotych!”.

Jak się dowiedzieliśmy, brakuje jeszcze około 500 tys. zł.

Wsparcia można udzielać poprzez stronę siepomaga.pl