Tablicę, którą sfinansował oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Rzeszowie, odsłoniła córka zamordowanego żołnierza AK Emilia Chruszczyk.

W latach 30. kapral Staszczak był zawodowym podoficerem Wojska Polskiego, natomiast podczas wojny służył w placówce Armii Krajowej Hyżne o kryptonimie Jaśmin.

 – powiedział dr Marcin Bukała z rzeszowskiego IPN.

Z racji przedwojennego doświadczenia zawodowego, w konspiracji Staszczak był instruktorem strzelectwa. Prowadził szkolenia dla żołnierzy oraz jako łącznik pośredniczył w przekazywaniu meldunków. Został aresztowany pod koniec listopada 1944 r. przez funkcjonariuszy MO. Osadzono go w areszcie posterunku w Hyżnem. Zarzucono mu posiadanie broni. Przeszedł brutalne śledztwo, które miało związek z jego służbą w Wojsku Polskim przed 1939 r. oraz z zaangażowaniem w AK.

Śledczy połamali mu palce, miażdżyli je w drzwiach, wyrywali paznokcie. Przesłuchujący dali mu trzy dni na wydanie osób z konspiracji, których przeszkolił. W przypadku niespełnienia żądania zagrozili mu śmiercią. Nie wydał żadnej osoby.

– przypomniał dr Bukała.

Jan Staszczak został zamordowany w nocy z 1 na 2 grudnia 1944 r. przed budynkiem, w którym mieścił się posterunek MO. Milicjanci ukryli jego ciało. Rodzina - był żonaty, miał córkę - poszukiwała zwłok kaprala Staszczaka do 26 marca 1945 r. Dwa dni później odbył się jego pogrzeb. W chwili śmierci miał 29 lat.

Staszczak nie był jedyną ofiarą brutalności milicjantów z Hyżnego. Według dr Bukały, na posterunku MO w latach 1944-45 zginęło co najmniej trzech żołnierzy AK.

Odsłonięcie tablicy pamiątkowej poprzedziła msza św. w intencji żołnierzy placówki AK w Hyżnem. Uroczystość zorganizował samorząd gminy Hyżne.