Jagiellonia znów zwycięska. Lechia rozbita na Podlasiu

/ jagiellonia.pl

  

Zasłużone zwycięstwo 3:0 Jagiellonii nad Lechią w Białymstoku. Goście właściwie nie stworzyli żadnej naprawdę klarownej sytuacji bramkowej i na Podlasiu przegrali pierwszy mecz po trzech zwycięstwach z rzędu. Wygrana pozwoliła białostoczanom wrócić do górnej ósemki tabeli Ekstraklasy.

Jeśli po dymisji Ireneusza Mamrota ktoś spodziewał się rewolucji kadrowej w składzie Jagiellonii, to mógł się zawieść. Występujący w roli pierwszego trenera tego zespołu, dotychczasowy asystent Rafał Grzyb, zmienił jedynie dwóch bocznych obrońców, stawiając na Słowaka Andreja Kadleca i Brazylijczyka Guilherme. Reszta zawodników, to personalny pierwszy wybór w ostatnich meczach.

W takim składzie gospodarze dominowali od początku tego spotkania. W 5. min. Zlatan Alomerovic obronił strzał Imaza, a w 17. serbski bramkarz uratował Lechię przed utratą gola, ze sporym szczęściem, ale jednak broniąc strzał Klimali. Ten był pięć metrów od bramki, dostał świetne podanie od Bartosza Bidy, ale Alomerovica pokonać nie zdołał.

Lechia próbowała przejąć kontrolę nad meczem, gdy mogła, dłużej rozgrywała piłkę. W 26. min. Grzegorz Sandomierski obronił strzał z dystansu Rafała Wolskiego i była to najgroźniejsza akcja gości w pierwszej połowie. Kilka minut wcześniej niewiele zabrakło, by Artur Sobiech zdołał wyprzedzić bramkarza Jagiellonii, ale Sandomierski był szybszy i złapał piłkę. Gol dla Jagiellonii padł tuż przed przerwą. Guilherme dośrodkował z rzutu rożnego, a głową do bramki trafił Imaz.

Jagiellonia efektownie wygrała z Lechią Gdańsk

W pierwszym kwadransie drugiej połowy białostoczanie powinni podwyższyć wynik. Najpierw jednak Tomasz Makowski zdołał zablokować strzał Czecha Martina Pospisila, a w potem gości uratował słupek; tzw. zewnętrznym podbiciem zza pola karnego znowu uderzył czeski pomocnik.

W grze gospodarzy widać było ambitną walkę o każdą piłkę i asekurację w obronie. Goście zdołali wyrównać posiadanie piłki, próbowali dośrodkowań, strzałów z rzutów wolnych, ale praktycznie nie zagrozili bramce Jagiellonii. Dobrze radziła sobie para stoperów Bartosz Kwiecień-Zoran Arsenic, albo piłki wyłapywał Sandomierski.

W 76. min. Mario Maloca bardzo niebezpiecznie, dwoma wyprostowanymi nogami przerwał dryblig Bartosza Bidy. Akcja miała miejsce w polu karnym i gra toczyła się dalej, ale sędzia Mariusz Złotek skorzystał z VAR i zdecydował, że przepisy zostały przekroczone. Pewnym egzekutorem rzutu karnego był Imaz.

Lechia próbowała zdobyć kontaktową bramkę, gospodarze kontratakowali. W 85. min., po akcji Juana Camary z Bidą, strzał tego ostatniego zdołał zablokować Maloca. Pięć minut później podobna kontra zakończyła się bramką. Piłkę na linii "szesnastki" miał Tomas Prikryl, zdecydował się na strzał i chyba zaskoczył tym Alomerovica, bo piłka po rękach bramkarza Lechii wpadła do siatki.

                         

Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk 3:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Jesus Imaz (44-głową), 2:0 Jesus Imaz (82-karny), 3:0 Tomas Prikryl (90)

Sędzia: Mariusz Złotek (Gorzyce). Widzów 5 973.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Macierewicz: "Raport komisji smoleńskiej jest gotowy". Kiedy zostanie opublikowany?

Antoni Macierewicz / fot. Bartosz Kalich/Gazeta Polska

  

- Raport smoleński jest gotowy i niedługo nastąpi jego publikacja - powiedział w Polskim Radiu 24 Antoni Macierewicz. Dodał, że przesunięcie daty publikacji, która pierwotnie miała przypadać w 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej, wynika z uroczystości Wielkiego Tygodnia oraz panujących ograniczeń wprowadzonych w związku z epidemią koronawirusa.

Według wielu wcześniejszych zapewnień, na 10. rocznicą katastrofy smoleńskiej miał być gotowy raport opracowany przez komisję kierowaną przez Antoniego Macierewicza.

- Ten raport jest gotowy, ale myślę, że w tych warunkach jego publikacja powinna zostać przesunięta, przynajmniej o kilka dni, tak, by nie wchodzić zarówno w termin Wielkiego Tygodnia, jak i moment, kiedy tak istotne są obostrzenia społeczne związane z epidemią koronawirusa. Publikacja jednak niedługo będzie

- powiedział w Polskim Radiu 24 w rozmowie z Dorotą Kanią Antoni Macierewicz.

Pytany o to, co najbardziej zapamiętał, jeśli chodzi o wydarzenia sprzed 10 lat, co było dla niego najbardziej uderzające, marszałek senior odparł, że to "dzień, który zapamięta na całe życie".

- Niewątpliwie moment, w którym dowiedziałem się o dramacie smoleńskim, będąc wówczas z Katyniu, będę pamiętał na zawsze, a to, co było po powrocie do kraju najbardziej uderzające to wielki, ogólnonarodowe poruszenie, wielki wyraz pamięci, żalu i wstrząśniętego narodu, który miał świadomość, że stała się rzecz niebywała. Dzisiaj, gdy przeżywamy pandemię, ogólnoświatowy dramat, łatwiej nam jest, że żyjemy w czasach, w których wydarzają się rzeczy niewyobrażalne

- mówił Macierewicz.

- Wstrząs, który wynikł z tego, że uświadamialiśmy sobie, jak w jednym momencie polegli wszyscy ludzie polskiej elity narodowej, dwóch prezydentów, elita Wojska Polskiego, wybitni działacze polityczni, ludzie, którzy byli zasłużeni dla polskiej niepodległości i bez których nie wyobrażaliśmy sobie życia politycznego i społecznego. To był wstrząs niebywały - dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Polskie Radio 24, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts