Pomoc dla Polaków na Wschodzie. Paczki dla kombatantów, sybiraków i łagierników AK

zdjęcie ilustracyjne / pixabay

  

650 paczek bożonarodzeniowych trafi do kombatantów, sybiraków i łagierników Armii Krajowej mieszkających na Białorusi, które zebrało Stowarzyszenie Pamięci Łagierników Żołnierzy Armii Krajowej w Sejnach (Podlaskie).

Zbiórka była prowadzona od 6 listopada wśród mieszkańców powiatu sejneńskiego, w szkołach, parafiach oraz w Policji, Straży Pożarnej, Wojsku Polskim i nadleśnictwach z woj. podlaskiego oraz warmińsko-mazurskiego.

Jak powiedział Marcin Kuklewicz, przewodniczący Stowarzyszenia Pamięci Łagierników Żołnierzy Armii Krajowej w Sejnach, zebrano 650 dużych paczek, w których są artykuły spożywcze, środki czystości, kosmetyki i książki. W każdej paczce są też życzenia świąteczne oraz opłatki.

Stowarzyszenie przekazało w niedzielę paczki 88-letniej Weronice Sebastianowicz, która jest prezesem Związku Żołnierzy Armii Krajowej na Białorusi. Weronika Sebastianowicz ps. Różyczka jest żołnierzem AK w stopniu pułkownika. Była ofiarą represji stalinowskich. W 1952 roku została skazana na 25 lat więzienia. Ostatecznie została zesłana na Syberię, skąd po 3 latach wróciła na Białoruś.

Działaczka polska na Białorusi odebrała paczki podczas uroczystości, która odbyła się w Pałacu Biskupim w Sejnach.

Dziękuję wam z całego serca, tak się przyzwyczailiśmy, że na stole świątecznym jest coś z Polski i to nas podtrzymuje, to daje siły

- powiedziała do zebranych darczyńców Weronika Sebastianowicz.

Poseł PiS Jarosław Zieliński, pod patronatem którego odbyła się akcja, powiedział, że nasi rodacy na Białorusi są bardzo wdzięczni za tę pomoc.

Polacy za wschodnią granicą bardzo potrzebują tej pomocy. Ta pomoc skierowana jest do nich za pomocą Caritasu oraz pani Weroniki Sebastianowicz, która zna potrzeby tych ludzi. W tych paczkach są produkty na święta pierwszej potrzeby, ale też słodycze, kawa, herbata, kosmetyki. Na święta każdy lubi otrzymywać prezenty, a szczególnie ci, którzy żyją dużo biedniej od nas.

Proboszcz parafii pw. Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w Sejnach ks. Zbigniew Bzdak przypomniał, że były czasy, kiedy to my, Polacy, potrzebowaliśmy pomocy w kraju, a teraz mamy obowiązek pomagać Polakom na Wschodzie.

Nauczyliśmy się, że skoro nam pomagano, to my też powinniśmy pamiętać, że ta pomoc potrzebna jest naszym rodakom na Białorusi, na Ukrainie czy na Litwie. W ten sposób realizujemy przykazanie miłości i pielęgnujemy więź z naszymi rodakami

- powiedział ks. Bzdak.

Tegoroczna zbiórka bożonarodzeniowa była już ósmą z kolei. Jak informują jej organizatorzy, na początku zbierano i przekazywano na Białoruś ponad 100 paczek. "Obecnie w pomoc angażuje się coraz więcej osób, to miłe” - powiedział Marcin Kuklewicz.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Malezja odesłała 150 kontenerów śmieci

/ Obraz Adam Novak z

  

Malezyjska minister środowiska poinformowała dzisiaj, że kraj odesłał do krajów pochodzenia 150 kontenerów z nielegalnie importowanymi plastikowymi odpadami. Minister powiedziała, że Malezja nie będzie "wysypiskiem świata".

Podczas konferencji prasowej zorganizowanej w stanie Penang minister Yeo Bee Yin powiedziała, że wśród trzynastu krajów pochodzenia nielegalnych odpadów były Francja, Wielka Brytania, USA, Kanada, Hiszpania, Japonia i Singapur. W sumie władze odesłały w poniedziałek ponad 3,7 tys. ton plastiku.

Kraj jest zalewany przez śmieci od 2018 roku, kiedy Chiny, które wcześniej miały ogromny przemysł przetwarzania plastiku, wstrzymały jego przyjmowanie. Wówczas wiele chińskich firm zajmujących się recyklingiem przeniosło działalność do Malezji. Import plastikowych odpadów wzrósł tam z 20 tys. ton miesięcznie na początku 2017 roku do 110 tys. ton rok później.

Duże ilości odpadów przypływają bez wymaganych pozwoleń. Jak podkreślają władze, wiele z nich nie spełnia kryteriów wymaganych przy recyklingu. Zdarza się, że plastik nadający się do przetworzenia jest pomieszany z zanieczyszczonym albo że eksporterzy wypełniają widoczną po otwarciu część kontenera plastikiem spełniającym wymogi, upychając resztę w jego trudniej dostępnej części.

Minister Yeo, która odwiedziła port w mieście Butterworth w stanie Penang, gdzie operuje wiele zakładów przetwarzających plastik, powiedziała, że władze „podejmą konieczne kroki, by upewnić się, że Malezja nie stanie się wysypiskiem świata”.

Jak dodała, zidentyfikowano kolejnych 110 kontenerów, w tym 60 ze Stanów Zjednoczonych, które opuszczą Malezję w najbliższej przyszłości. Wśród krajów, które przyczyniają się do zalewu śmieci są także Japonia, Belgia, Meksyk, Węgry, Francja i Jamajka. Według minister koszty transportu z powrotem do portów pochodzenia pokrywają kraje i firmy, które wyeksportowały odpady.

Malezyjscy inspektorzy odwiedzili w ubiegłym roku prawie czterysta zakładów przetwarzających plastik, z czego zamknęli połowę. Procedury kontroli poza Penangiem trwają obecnie w portach w mieście Klang niedaleko Kuala Lumpur i w stanie Sarawak na wyspie Borneo. Nie tylko rząd w Kuala Lumpur zdecydował się ostatnio na walkę z niechcianymi śmieciami. W ostatnich miesiącach odsyłały je też inne kraje Azji Południowo-Wschodniej, w tym Indonezja i Filipiny.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts