USA wycofają 4 tys. żołnierzy

zdjęcie ilustracyjne / Brian Shamblen CC BY 2.0

  

Biały Dom ogłosi w nadchodzącym tygodniu zamiar wycofania z Afganistanu ok. 4 tys. amerykańskich żołnierzy - poinformowała dziś amerykańska prasa. Obecnie kontyngent amerykański w Afganistanie liczy ok. 13 tys. osób.

Według NBC wycofanie amerykańskich żołnierzy z Afganistanu będzie efektem rozmów rządu USA z talibami, które zostały wznowione tydzień temu w Katarze. Jednak w czwartek zostały one zawieszone po ataku w pobliżu bazy lotniczej Bagram w Afganistanie, w wyniku którego dwie osoby zginęły, a kilkadziesiąt zostało rannych.

Obecnie w Afganistanie stacjonuje ok. 13 000 amerykańskich żołnierzy, ale talibowie domagają się stopniowego ich wycofywania. W zamian zobowiązują się, że nigdy nie pozwolą „terrorystom” działać w Afganistanie i rozpoczną dialog z rządem w Kabulu. Projekt porozumienia w tej sprawie został prawie uzgodniony na początku września, ale wówczas strona amerykańska zerwała trwające niemal rok negocjacje.

Amerykański prezydent Donald Trump oskarżył wówczas talibów o chęć „wzmocnienia własnej pozycji przetargowej w negocjacjach” za pomocą aktów terroru. Sekretarz stanu USA Mike Pompeo mówił wówczas, że rozmowy w sprawie przywrócenia pokoju w Afganistanie zawieszono, a USA będą wywierać nacisk na prowadzących działania zbrojne talibów, zapewniając militarne wsparcie afgańskim siłom rządowym.

Stany Zjednoczone zakończyły działania bojowe w Afganistanie w 2014 roku. Od tego czasu w kraju tym pozostaje w sumie 20 tys. żołnierzy z państw NATO. Zajmują się szkoleniem i wspieraniem armii afgańskiej walczącej z talibami.

Talibowie kontrolują prawie połowę terytorium Afganistanu. Ocenia się, że obecnie są najsilniejsi od czasu inwazji USA w 2001 roku. Z ich rąk w ciągu 18 lat zginęło ponad 2 400 amerykańskich żołnierzy i pracowników wojskowych.

W drugiej połowie października br. dowódca sił USA w Afganistanie generał Austin S. Miller poinformował, że mimo braku porozumienia pokojowego z talibami Stany Zjednoczone wycofały z Afganistanu w ciągu roku dwa tysiące żołnierzy. Amerykańscy i afgańscy urzędnicy anonimowo utrzymywali wówczas, że dalsze plany przewidują ograniczenie kontyngentu USA do około 8,6 tys. żołnierzy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wałęsa... zabronił prezydentowi powoływać się na „Solidarność”. Cięta riposta Piotra Dudy

/ prezydent.pl

  

"Lech Wałęsa może czegoś zabraniać jedynie swoim dzieciom i wnukom, a nie prezydentowi RP" – napisał w oświadczeniu przewodniczący Solidarności Piotr Duda, odnosząc się do skierowanej do prezydenta Andrzeja Dudy wypowiedzi Lecha Wałęsy, który... zabronił prezydentowi powoływać się na Solidarność.

W oświadczeniu Piotr Duda odniósł się do wypowiedzi na Twitterze byłego przewodniczącego Solidarności Lecha Wałęsy, zabraniającego prezydentowi RP Andrzejowi Dudzie powoływania się na Solidarność.

Wałęsa napisał, że zabrania prezydentowi powoływać się na Solidarność za "burzenie trójpodziału władz, o który Solidarność walczyła, łamanie konstytucji, manipulacje".

[polecam:https://niezalezna.pl/306848-zabraniam-panu-walesa-znow-popisal-sie-w-internecie-tym-razem-zwrocil-sie-do-prezydenta]

Piotr Duda stwierdził, że wypowiedź Wałęsy "budzi jedynie uśmiech politowania".

"Jeśli Lech Wałęsa może komukolwiek czegoś zabraniać, to jedynie swoim dzieciom i wnukom, a nie prezydentowi RP. Szczególnie gdy dotyczy to Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego >>Solidarność<<. O tym decydują członkowie i władze związku. Ci obecni, nie historyczni"

– napisał w oświadczeniu.

Piotr Duda wskazał, że wypowiedź Lecha Wałęsy, ale też Borysa Budki z Platformy Obywatelskiej "odnosiła się do krytycznego wobec wymiaru sprawiedliwości wystąpienia prezydenta Andrzeja Dudy podczas Karczmy Piwnej Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ "Solidarność", której zarówno prezydent, jak i premier Mateusz Morawiecki byli gośćmi".

Odnosząc się do stwierdzenia Borysa Budki, Piotr Duda zauważył, że "nie było to wystąpienie do górników, tylko do członków NSZZ >>Solidarność<< i nie było żadnym szczuciem".

"Jeśli o szczucie chodzi, to Pan Budka jest w tej dziedzinie niezrównanym specjalistą"

– dodał.

Zdaniem Piotra Dudy nikt nie musiał obecnych tam członków "Solidarności" przekonywać do reformy sądownictwa.

"Wystąpienie prezydenta tylko potwierdziło to, co od początku lat 90. jest dla nas oczywiste. Składaliśmy w tej sprawie własny projekt konstytucji, gdzie żądaliśmy m.in. oczyszczenia wymiaru sprawiedliwości z ludzi PRL-owskiego aparatu ucisku. Te osoby są w sądach do dzisiaj. Nawet w Sądzie Najwyższym"

– napisał w oświadczeniu.

Piotr Duda napisał również, że cieszy się ze zbliżającego się posiedzenia komisji krajowej, które z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy odbędzie się 29 stycznia w Pałacu Prezydenckim.

"Będzie to inauguracja obchodów 40-lecia powstania NSZZ >>Solidarność<< i odbędzie się w tym samym miejscu, gdzie powoływano Układ Warszawski i gdzie odbywały się obrady okrągłego stołu. To nadaje tej uroczystości symboliczny wymiar"

– dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts