Nowa Lewica bez Razem. Ale Zandberg wciąż liczy na wspólne przejęcie władzy

"Droga, którą wybrały SLD i Wiosna przybliża nas do przejęcia władzy" - deklaruje lider Lewicy Razem, Adrian Zandberg. Pomimo tego, że jego ugrupowanie nie zdecydowało się tworzyć jednej formacji politycznej z Sojuszem i Wiosną, Zandberg wierzy, że bliskie jest przejęcie władzy przez wspólną koalicję tych trzech lewicowych ugrupowań.

Adrian Zandberg
Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

W sobotę SLD i Wiosna ogłosiły, że rozpoczynają konsolidację w projekt polityczny, który będzie się nazywał Nowa Lewica. W rozmowie z Grzegorzem Bruszewskim z Polskiej Agencji Prasowej lider Lewicy Razem, która zdecydowała, że nie weźmie udział w zjednoczeniu partii, przyznaje, że nie obawia się "większego brata".

Patrzymy z sympatią i z dobrymi życzeniami na decyzję naszych koalicjantów. To jest droga, którą wybrali. Myślę, że na dłuższą metę ona przybliża przejęcie władzy przez naszą lewicową koalicję. To jest nasz wspólny cel

- deklaruje Zandberg.

Lider ugrupowania ma zresztą konkretne plany już na najbliższe lata - nie ukrywa, że wraz z przywódcami pozostałych lewicowych ugrupowań umówił się już na... utworzenie kolejnego rządu, po obecnym.

To, co nas interesuje, to jest przyszłość. To, żeby była ona bardziej prospołeczna, bardziej wolnościowa. Chcę, żeby nowy polski rząd, który obejmie władzę po Prawie i Sprawiedliwości, był rządem lewicowym. Rządem, który wprowadzi nowoczesne państwo dobrobytu, zadba o mieszkalnictwo, o prawo pracy. Rządem, który odważnie stawi czoła kryzysowi klimatycznemu i przeprowadzi transformację energetyczną. Rządem, który przetnie wreszcie raz na zawsze kwestię reprywatyzacji, na co PiS-owi odwagi nie starczyło. Na taki, koalicyjny rząd lewicy jesteśmy umówieni

- tłumaczy poseł.

Zabrał także głos na temat wyborów prezydenckich oraz tworzenia jednego bloku zarówno przez przedstawicieli tworzonej Nowej Lewicy, jak i Lewicy Razem.

Jesteśmy od dawna umówieni na wieloetapowy marsz, w związku z tym tu nie ma żadnych zaskoczeń, nic się nie zmienia. Będzie jedna wspólna kandydatura lewicowej koalicji w wyborach prezydenckich. Będzie też nadal koalicyjny klub parlamentarny, w którym zasiadają zarówno posłowie Razem, jak i przedstawiciele nowej centrolewicowej partii, którą stopniowo stworzą Wiosna i SLD

- mówi Adrian Zandberg.

 

 

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

#Adrian Zandberg #Nowa Lewica #wiosna #Razem

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo