Johnson podziękował wyborcom z północnej Anglii. "Przełamaliście wieloletnie nawyki"

/ By EU2018BG Bulgarian Presidency - Informal Meeting of Foreign Affairs Council (Gymnich): Arrival, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=67289728

  

Brytyjski premier Boris Johnson podziękował dzisiaj wyborcom z północy Anglii za "przełamanie trwających od pokoleń nawyków wyborczych" i poparcie jego Partii Konserwatywnej. Obiecał, że jego rząd odpłaci za okazane mu zaufanie.

- Wiem, że wiele osób musiało przełamać trwające od pokoleń nawyki wyborcze, aby zagłosować na nas. Chcę, żeby ludzie na północnym-zachodzie wiedzieli, że my w Partii Konserwatywnej i ja odpłacimy za wasze zaufanie

 - mówił dzisiaj Johnson podczas wizyty w Sedgefield.

Przejęcie tego okręgu przez konserwatystów było jedną z największych sensacji czwartkowych wyborów do Izby Gmin. Sedgefield było w posiadaniu Partii Pracy nieprzerwanie od 1935 r., w poprzednich wyborach kandydat laburzystów wygrał z przewagą prawie 15 punktów proc., a na dodatek przez 24 lata był to okręg wyborczy Tony'ego Blaira - najskuteczniejszego, jeśli chodzi o wyborcze zwycięstwa, laburzystowskiego premiera w historii.

- Cóż za niesamowitej rzeczy dokonaliście. Zmieniliście polityczny krajobraz, zmieniliście Partię Konserwatywną na lepsze i zmieniliście przyszłość naszego kraju na lepszą. Co zamierzamy zrobić w pierwszej kolejności, by odpłacić za to zaufanie? Zamierzamy doprowadzić brexit do końca

 - zapewnił Johnson.

Takich zupełnie niespodziewanych rozstrzygnięć jak w Sedgefield było w czwartkowych wyborach znacznie więcej. Wielu wyborców Partii Pracy w północnej i środkowej Anglii, którzy w referendum z 2016 r. poparło wyjście z Unii Europejskiej, teraz w związku z jej zapowiedzią, że będzie chciała renegocjować umowę i przeprowadzić drugie referendum, zagłosowało na konserwatystów. I to mimo że na tych terenach Partia Konserwatywna postrzegana jest jako reprezentant zamożnej klasy średniej z południa i traktowana jest z nieufnością lub wręcz z wrogością.

Przejęcie wielu takich tradycyjnie laburzystowskich okręgów - często będących w posiadaniu Partii Pracy od kilkudziesięciu lat - było kluczem do zwycięstwa konserwatystów. Partia Borisa Johnsona zdobyła 365 miejsc w Izbie Gmin, co daje jej przewagę 80 mandatów nad opozycją i zarazem jest najlepszym wynikiem tego ugrupowania od 1987 roku.

Motywem przewodnim w kampanii wyborczej konserwatystów było przełamanie impasu wokół brexitu i wyjście kraju z UE 31 stycznia 2020 r., co jak przekonywał Johnson uwolni potencjał gospodarczy kraju i pozwoli na zajęcie się wszystkimi innymi priorytetami wyborców.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier: dlaczego pan Putin nie wspomina o współpracy NKWD i Gestapo przeciw Polakom?

/ Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Dlaczego Putin nie wspomina o spotkaniu Mołotowa z Hitlerem i Ribbentropem w Berlinie w 1940 roku, czy współpracy NKWD i Gestapo przeciwko Polakom - napisał w sobotę wieczorem premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do grudniowych słów prezydenta Rosji Władimira Putina na temat przyczyn wybuchu II wojny światowej.

We wpisie zamieszczonym na Facebooku premier Mateusz Morawiecki podaje przykłady, jak Sowieci uzasadniali swoje imperialne zapędy oraz kieruje w stronę Władimira Putina pytania dotyczące wydarzeń związanych z II wojną światową.

"Związek Sowiecki usprawiedliwiał wkroczenie do Polski 17 września 1939 roku, do spółki z Niemcami, dokonując faktycznego rozbioru Polski, argumentując stwierdzeniem, że państwo polskie nie istnieje i Związek Sowiecki musi bronić ludności ukraińskiej i białoruskiej"

- pisze premier.

A jak Sowieci uzasadniali wywózki Polaków w 1940 roku? Że jest to "niepewny element", a więc potrzeba ten element przesiedlić. Dlaczego natomiast pan Putin nie wspomina o współpracy NKWD i Gestapo przeciwko Polakom, o wspólnych konferencjach i spotkaniach obu tych instytucji jesienią 1939 roku?

- pyta szef polskiego rządu.

Jak dodaje:

Dlaczego pan Putin nie wspomina o spotkaniu Mołotowa z Hitlerem i Ribbentropem w Berlinie 12–13 listopada 1940 roku, podczas którego zaproponowano Sowietom wejście do Paktu Antykominternowskiego? Co odpowiedział Mołotow? "Udział Rosji w pakcie trzech mocarstw jest całkiem do przyjęcia" - taka była odpowiedź sowieckiego ministra spraw zagranicznych, udzielona 25 listopada.

"Oczywiście można zadać kolejne pytania, np. dlaczego przez kilkadziesiąt lat nie przyznawali się do ludobójstwa Polaków w Katyniu, dlaczego nie przyznają się do ludobójstwa Polaków w latach 30. XX wieku itd. itd. To są oczywiście pytania rudymentarne i aż wstyd je zadawać wobec oczywistych faktów. Oczywistych dla historii i dla nas. A dla Rosji?"

- pisze Mateusz Morawiecki.

Premier zamieścił również historyczne fotografie oraz link do wywiadu przeprowadzonego przez Instytut Pileckiego z sowietologiem prof. Markiem Kornatem na temat przyczyn wybuchu II wojny światowej.

Pod koniec grudnia 2019 r. prezydent Rosji stwierdził m.in., że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, lecz pakt monachijski z 1938 r. Podkreślił też wykorzystanie przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych wobec Zaolzia. Przekonywał m.in., że we wrześniu 1939 r. "niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał". 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts