Duże podwyżki w Warszawie. Za wywóz śmieci nawet sześć razy drożej

zdjęcie ilustracyjne / pixabay

  

Zgodnie z przyjętą w czwartek przez Radę Warszawy uchwałą w stolicy najwcześniej od lutego obowiązywać będzie nowy system opłat za odbiór odpadów komunalnych. Dla warszawiaków nowe stawki oznaczają niekiedy ponad sześciokrotny wzrost kosztów. Zmiany natomiast mają być korzystniejsze dla firm.

Teraz przy naliczaniu opłat za odbiór śmieci w mieście stosuje się metodę mieszaną - od klasy gospodarstw. Kwoty różnią się w zależności od liczby mieszkańców i typu zabudowania: domu jednorodzinnego, lokalu mieszkalnego w domu jednorodzinnym, w którym wydzielono dwa takie lokale, oraz nieruchomości wielolokalowej. Opłaty naliczane są od gospodarstwa domowego, nie od osoby.

Według dotychczasowych przepisów jedna osoba zamieszkująca dom jednorodzinny za odbiór segregowanych śmieci płaci 30 złotych miesięcznie, dwie osoby - 45 złotych, a trzy i więcej - 60 złotych. W przypadku lokalu w domu jednorodzinnym opłaty wynoszą odpowiednio: 15 zł, 23 zł i 30 zł.

Podobnie w nieruchomościach wielolokalowych, na przykład w blokach mieszkalnych i kamienicach, najniższą stawkę mają jednoosobowe gospodarstwa domowe. Jedna osoba za odbiór segregowanych śmieci płaci 10 złotych, dwie osoby - 19 złotych, trzy osoby - 28 złotych, a cztery i więcej - 37 złotych. We wszystkich przypadkach kwoty za niesegregowane odpady są o około 20 procent wyższe.

Przyjęta w czwartek uchwała spowoduje, że zarówno w domach jednorodzinnych, jak i w mieszkaniach liczba osób zamieszkująca nieruchomość nie będzie mieć znaczenia przy naliczaniu opłat. Nowe przepisy przewidują ryczałt. Stała, miesięczna kwota dla nieruchomości jednorodzinnej wyniesie 94 złote, a dla lokalu w zabudowie wielorodzinnej - 65 złotych za miesiąc.

W praktyce zmiany stawek okażą się najbardziej dotkliwe dla tych, którzy samodzielnie zamieszkują lokal, na przykład w bloku. Opłaty w ich przypadku wzrosną o 600 procent. Najmniejszą różnicę między opłatami, czyli 28 złotych miesięcznie, mieć będzie przykładowa czteroosobowa rodzina żyjąca w mieszkaniu.

Ponadto w Warszawie za opłata za odbiór niesegregowanych śmieci wzrośnie dwukrotnie. Stanowi o tym nowela ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która weszła w życie 6 września. Zgodnie z jej zapisami opłaty w wyniku zaniechania segregacji maksymalnie mogą wzrosnąć czterokrotnie. Warszawa przyjęła rozwiązanie minimalne. Jak wskazuje ratusz, wyższe opłaty dotyczyć będą wszystkich mieszkańców danej nieruchomości, a zatem odpowiedzialność będzie zbiorowa.

Miasto przewidziało także wprowadzenie pomocy osłonowej w postaci 50-procentowego dofinansowania do rachunków za opłatę odpadową. Według szacunków ratusza takiej pomocy będzie potrzebować ok. 7,5 tys. gospodarstw.

Według nowej uchwały nieruchomości rekreacyjno-wypoczynkowe za odbiór śmieci będą objęte ryczałtową opłatą roczną - 169,3 zł. Dla zabudowań mieszanych (np. kamienica z salonem handlowym) będzie obowiązywała stawka 1,35 zł za metr kwadratowy.

W przypadku obiektów gospodarczych, czyli nieruchomości niemieszkalnych, opłaty są ponoszone za pojemniki i worki, a kwoty zależą od ich pojemności. Zmiany dla firm mają być korzystniejsze.

Przy trzykrotnym wzroście kosztów gospodarki odpadami w Warszawie, firmom obniża się stawki czasami trzykrotnie

- podkreślał wiceprezydent stolicy Michał Olszewski, przedstawiając w połowie listopada propozycje zmian.

Przyznał wówczas, że zaproponowane przez miasto stawki dla mieszkańców są wysokie. "Jest tak z tego względu, że musieliśmy gdzieś zrekompensować ubytki z tego, co odeszło nam z nieruchomości niezamieszkałych" - wyjaśniał.

Olszewski wskazywał, że dotychczas udział nieruchomości niezamieszkałych w kosztach systemu wynosił ponad 30 proc., a po zmianach wyniesie 14 proc. Wiceprezydent tłumaczył, że przyczyną takiej sytuacji jest zapis w noweli ustawy tzw. śmieciowej, która weszła w życie we wrześniu. Według miasta zapis ten wprowadził maksymalną stawkę opłat dla firm na bardzo niskim poziomie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kreml udaje zdziwienie obawami Polski. Padła deklaracja ze strony rosyjskiego MSZ

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/Peggy_Marco

  

Ministerstwo spraw zagranicznych Rosji wyraziło gotowość do okazania pomocy w organizacji wizyty polskiej delegacji w Smoleńsku i Katyniu 10 kwietnia br. Resort jest zdziwiony, że w Polsce "mogła pojawić się myśl" o przeszkodach ze strony Rosji.

Ministerstwo "potwierdza gotowość do okazania pomocy w organizacji wizyty w ramach istniejącej praktyki protokolarnej" - wyjaśniono polskim dziennikarzom w MSZ Rosji.

"Nie wyobrażamy sobie, by u kogoś w Polsce mogła pojawić się myśl, że ze strony Rosji mogłyby wyniknąć jakieś przeszkody"

- oświadczyło ministerstwo.

Jak poinformował 15 lutego szef polskiego MSZ Jacek Czaputowicz, ambasada RP w Moskwie złożyła notę w MSZ Rosji z prośbą o wsparcie organizacji polskiej wizyty państwowej 10 kwietnia w Smoleńsku i Katyniu. 17 lutego szef KPRM Michał Dworczyk poinformował, że trwają analizy, jaki będzie kształt polskiej delegacji na uroczystości.

Tego samego dnia rzecznik prezydenta RP Andrzeja Dudy Błażej Spychalski zaznaczył, że "prezydentowi ogromnie zależy na tym, aby ten dzień był uczczony w sposób godny". Spychalski przypomniał, że prezydent mówił o tych oczekiwaniach z premierem Mateuszem Morawieckim; rzecznik poinformował, że obecnie trwają rozmowy w tej sprawie, również zakulisowe.

[polecam:https://niezalezna.pl/312855-decyzja-o-wyjezdzie-a-dudy-do-katynia-jeszcze-nie-zapadla-fogiel-moze-byc-chec-odegrania-sie]

Wiosną br. przypada 10. rocznica katastrofy smoleńskiej i 80. rocznica zbrodni katyńskiej. 10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154 wiozącego delegację na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, najwyżsi dowódcy wojska i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.

Wiosną 1940 r., wykonując uchwałę Biura Politycznego KC WKP(b) z 5 marca 1940 r., NKWD - policja polityczna ZSRS - wymordowała blisko 22 tys. obywateli RP. Było wśród nich 14,5 tys. jeńców wojennych - oficerów służby czynnej i rezerwy, policjantów, funkcjonariuszy straży granicznej, KOP, straży więziennej - z obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz 7,3 tys. więźniów aresztowanych w okupowanej przez ZSRR wschodniej części Polski.

Jeńców z obozu kozielskiego rozstrzelano w Katyniu, tych ze Starobielska - w Charkowie, natomiast policjantów z Ostaszkowa - w Kalininie (dzisiejszy Twer, pochowani w Miednoje). Egzekucje więźniów przeprowadzano w więzieniach w Mińsku, Kijowie, Charkowie i Chersoniu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts