Pogoń była w piątek osłabiona brakiem dwóch podstawowych stoperów – Kostasa Triantafyllopoulosa, który pauzował za karki i kontuzjowanego Benedikta Zecha. W tej sytuacji na środku defensywy musiał zagrać boczny obrońca Jakub Bartkowski, który był w przeszłości piłkarzem Wisły. Z kolei trener Artur Skowronek postawił na tych samych piłkarzy, którzy w poprzedniej kolejce zagrali z Górnikiem w Zabrzu.

W pierwszej połowie mecz toczył się przy lekkiej przewadze gospodarzy, ale sytuacji bramkowych było niewiele. Również goście nie zagrażali w tym okresie bramce Michała Buchalika. Wisła była bliska powodzenia w 16. minucie. Wówczas to po rozegraniu rzutu wolnego Chuca kopnął z woleja, ale nad poprzeczką.

Sensacyjna wygrana Wisły Kraków. Jedynego gola w meczu z Pogonią zdobył Lukas Klemenz

Sześć minut przed końcem pierwszej połowy krakowianie wywalczyli rzut rożny. Dośrodkował Jakub Błaszczykowski, a Lukas Klemenz precyzyjnym strzałem pokonał Dantego Stipicę. Był to pierwszy gol tego obrońcy w barwach Wisły.

Zaraz po przerwie mogło być 1:1. Do odbitej piłki dopadł Srdjan Spiridonovic, lecz z kilku metrów posłał ją nad poprzeczką. W 63. minucie David Stec sfaulował Michała Maka. Arbiter najpierw nie dostrzegł przewinienia, ale potem obejrzał zajście na monitorze. "Jedenastki" jednak nie podyktował, gdyż przewinienie obrońcy gości było tuż przed linią pola karnego.

Potem już do końca przeważała Pogoń. Goście oddali m.in. kilka niecelnych strzałów z dystansu, ale nie stworzyli sobie stuprocentowej okazji. Wiślacy grali bardzo ofiarnie i utrzymali skromne prowadzenie do końca. Tuż przed końcowym gwizdkiem boisko opuścił mocno poobijany Błaszczykowski. Kibice odśpiewali mu "Sto lat", gdyż w sobotę kapitan Wisły będzie obchodził 34. urodziny.

                        

Wisła Kraków – Pogoń Szczecin 1:0

Bramki: 1:0 Lukas Klemenz (39)

Sędzia Zbigniew Dobrynin (Łódź). Widzów 10 253