W Krakowie msza za ofiary stanu wojennego. Abp Jędraszewski o budowie solidarnej i sprawiedliwej Polski

Arcybiskup Marek Jędraszewski / Tomasz Hamrat / Gazeta Polska

  

- Chcemy pamiętać i modlić się za ofiary stanu wojennego właśnie teraz, kiedy pragniemy z nową nadzieją budować Polskę prawdziwie solidarną i sprawiedliwą – mówił abp Marek Jędraszewski podczas mszy w katedrze na Wawelu w 38. rocznicę wprowadzenia staniu wojennego.

Msza św. w piątek w wawelskiej katedrze w intencji ojczyzny i ofiar stanu wojennego rozpoczęła krakowskie uroczystości rocznicowe. Metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski w wygłoszonej homilii podkreślił, że w 38. rocznicę wprowadzenia tak tragicznego dla naszego kraju stanu wojennego modlimy się za Polskę oraz wszystkich, którzy stracili życie i cierpieli w tym czasie.

- Modlimy się dzisiaj za Polskę, naszą matkę. Za jej dzieci, te, które wtedy straciły swoje życie, które cierpiały, które były zmuszone do emigracji, za tych, którzy walczyli, zmagali się, nie tracili nadziei

- wyliczał hierarcha.

- Chcemy o tych wszystkich, znanych nam i bezimiennych ofiarach stanu wojennego pamiętać i za nich się modlić. Chcemy to czynić właśnie teraz, kiedy pragniemy na nowo, z nową nadzieją budować Polskę prawdziwie solidarną i sprawiedliwą

- podkreślił Jędraszewski w kazaniu.

Obecnie – wskazywał metropolita krakowski – "pojawiają się różnorakie ideologiczne zagrożenia - ta przerażająca w swoich skutkach antykultura hejtnewsów, kłamstw, cynizmu, a niekiedy nawet medialnej przemocy".

- Chcemy na przekór temu budować Polskę na fundamentach chrystusowej prawdy i miłości

- zadeklarował abp Jędraszewski.

Metropolita krakowski wyraził nadzieję, parafrazując słowa piosenki Jacka Kaczmarskiego "Mury", że "kiedyś będzie można, z ogromną wdzięcznością wobec Boga, powtórzyć słowa śpiewane przez laty przez tylu wspaniałych, niezłomnych ludzi (…), którzy nie tracili nadziei w lepszą przyszłość naszej ojczyzny: a murów nie ma, nie ma, nie ma”.

Organizatorem krakowskich obchodów 38. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego była małopolska "Solidarność". Uczestniczyli w nich, obok związkowców i pocztów sztandarowych z małopolskich zakładów pracy, przedstawiciele władz województwa z marszałkiem Witoldem Kozłowskim, przewodniczącym sejmiku Janem Dudą oraz wojewodą Piotrem Ćwikiem.

Po mszy uczestnicy przeszli wspólnie pod Krzyż Katyński u stóp Wzgórza Wawelskiego, gdzie złożyli kwiaty i zapalili znicze.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...


Braun znowu pożalił się w Sputniku. Mówił o „władzy sowieckiej w jej polskojęzycznym wydaniu”

Grzegorz Braun / Fot Fotomag/Gazeta Polska

  

W obliczu epidemii koronawirusa w polskim parlamencie trwają prace nad rozwiązaniami mającymi w jak największym stopniu zniwelować jej skutki. Ekstraordynaryjne rozwiązania prawne dotykają sfery sanitarnej, gospodarczej, a także politycznej. Nie podoba się to posłowi Konfederacji Grzegorzowi Braunowi, który postanowił "wylać" swoje żale w rozmowie z wydalonym z Polski na wniosek ABW dziennikarzem, na łamach rosyjskiego "Sputnika".

Według Brauna, problematyczny jest już sam tryb stanowienia tego prawa. - Przecież było pisane i wnoszone do Sejmu w czasie nadzwyczajnie krótkim, zdaniem przynajmniej części posłów niespełniającym wymogów regulaminowych, prawnych, ba, nawet konstytucyjnych. A tu wybory już za kilka tygodni - mówi polityk w rozmowie z Leonidem Swiridowem.

[polecam:https://niezalezna.pl/313737-kiedys-zablokowal-mownice-a-dzis-braun-o-posiedzeniu-sejmu-to-event-pr-owski]

- W tym „antywirusowym” spec-ustawodawstwie, zmieniającym się zresztą z dnia na dzień, a czasem wręcz z godziny na godzinę, przemyca się więcej poważnych zmian, np. znaczących ograniczeń wolności osobistej, które mnie, pamiętającemu czasy PRL, czasy władzy sowieckiej w jej polskojęzycznym wydaniu, budzi to jednoznacznie negatywne skojarzenia

- ubolewa poseł Konfederacji i jak zdążył już wszystkich przyzwyczaić, rozwija swoje spiskowe przemyślenia.

- Trudno dziś doprawdy orzec, do jakiej walki tak naprawdę szykuje się władza w Warszawie – z wirusem i kryzysem, czy z własnym narodem? Naukowej logiki, ani ekonomicznej przezorności, ani politycznej odpowiedzialności nie widzę – dostrzegam za to intensywną rozbudowę systemu inwigilacji i tresury obywateli 

- mówił Braun.

[polecam:https://niezalezna.pl/299361-czego-boi-sie-grzegorz-braun-oto-tekst-gazety-polskiej-ktory-musial-zabolec-lidera-konfederacji]

Ekscentryczny poseł ubolewa także m.in. nad przyjętą przez Sejm ustawą, która zakłada ze względów bezpieczeństwa korespondencyjne głosowanie w majowych wyborach prezydenckich.

- Do tych polskich obywateli przecież – to zupełnie oczywiste ze względów praktycznych – w aktualnie zakładanych terminach nie mogłaby dotrzeć korespondencja, te tak zwane pakiety wyborcze, ponieważ państwu polskiemu w większości przypadków polskich emigrantów nie będą znane ich adresy korespondencyjne. Pomijam już kwestię Polaków, którzy pozostając w granicach Rzeczypospolitej również mogą i, jak wiadomo, masowo przebywają niekoniecznie pod tym adresem, który byłby znany i który by figurował w jakichkolwiek ewidencjach urzędowych

- zastanawia się Braun.

Co ciekawe, do obrony rzekomo poszkodowanych przez ustawę wyborców, wzywa sędziów.

- To są, wydaje mi się, wystarczające podstawy do tego, żeby tę sprawę, tę ustawę wzięli w ręce sędziowie, najlepiej jednocześnie Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego, żeby stwierdzić legalność tych nowych zasad głosowania

- ocenił poseł Braun.

To już kolejny wywiad jakiego udzielił Grzegorz Braun rosyjskiemu dziennikarzowi. Pierwsza ich rozmowa na łamach sputnika została opublikowana w styczniu 2019r. 

Obaj panowie raczej dbają o dobre kontakty, czego świadectwem może być m.in. ich moskiewskie spotkanie uwiecznione na wspólnym zdjęciu.

Leonid Swiridow, który oficjalnie był korespondentem rosyjskiej agencji RIA Novosti, został pozbawiony polskiej akredytacji. i opuścił nasz kraj w grudniu 2015 r. Rosjanin podejrzewany był przez ABW o szpiegostwo. Kilka lat temu podobny los spotkał go w Czechach, skąd został wyrzucony.

[polecam:https://niezalezna.pl/261790-to-jakies-kpiny-swiridow-rosjanin-podejrzewany-przez-abw-o-szpiegostwo-skarzy-polske]

W Polsce Swiridow znany jest jako bloger. Jako moderator uczestniczył także w rosyjskiej debacie dotyczącej katastrofy smoleńskiej, zorganizowanej przez agencję RIA Novosti 17 lutego 2011 r. Była to wideokonferencja polskich dziennikarzy z rosyjskimi specjalistami. Wtedy to reporter „Naszego Dziennika” pytał o odpowiedzialność strony rosyjskiej za katastrofę. Jego pytania dotyczyły m.in. złamania przez MAK konwencji chicagowskiej poprzez opublikowanie ekspertyzy sądowo-lekarskiej ciała gen. Andrzeja Błasika oraz kwestii technicznych dotyczących katastrofy. Swiridow uznał je za zbyt trudne do przetłumaczenia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pl.sputniknews.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts