W czwartek późnym wieczorem na stronach Sejmu zamieszczony został obszerny projekt nowelizacji przepisów o ustroju sądów i Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze przygotowany przez posłów PiS. Jednym z głównych założeń reformy mają być zmiany w organizacji samorządu sędziowskiego.

Za projekt wzięli się posłowie opozycji. Bynajmniej nie za czytanie nowelizacji… Padły słowa o "kneblowaniu", "niszczeniu konstytucji" czy "prześladowaniu sędziów".

- Najlepszym przykładem podejścia opozycji do powagi zmian legislacyjnych jest zachowanie posłów, którzy momentalnie po naszej konferencji komentowali projekt ustawy, którego jeszcze nie widzieli. Rzucane przez nich hasła są albo dotyczące projektu, który w ogóle nie istnieje, albo są psutymi zagadnieniami, które kompletnie nie mają odzwierciedlenia w projekcie ustawy

– powiedział w rozmowie z niezalezna.pl Jacek Ozdoba.

Anna Maria Żukowska zarzuciła PiS, że chce "zakneblować" sędziom usta. Kamila Gasiuk-Pihowicz oceniła, że mamy do czynienia z ustawą o prześladowaniu sędziów

Na Twitterze napisała, że „ustawa represyjna to zamach na niezawisłość sądów. To zamach na prawa i wolności obywatelskie. Po uchwaleniu tej ustawy sędziowie zostaną sprowadzeni do roli chłopów pańszczyźnianych w PiSowskim folwarku”.

- Pani Gasiuk-Pihowicz nie argumentuje tego w sposób merytoryczny, punktowo, co budzi jej obawy i co według niej jest złe. Cały czas mówi o ogólnikach, co świadczy o tym, że nie przeczytała ustawy, bądź próbuje nadać taką narrację. Jedna ze stacji telewizji komercyjnych w tym temacie mówiła o jakiejś „represyjnej ustawie”.  Pragnę zwrócić uwagę, że są to rozwiązania, które są stosowane np. we Francji. W projekcie nie ma kontrowersyjnych zapisów. Jest to uporządkowanie polskiego systemu wymiaru sprawiedliwości w taki sposób, by nie dochodziło po pierwsze do paraliżu, a po drugie, byśmy dbali w sposób jasny i klarowny o to, by sędziowie byli apolityczni. Cała ta wrzawa, która została podniesiona przez polityków jest ciężka do wytłumaczenia, dlatego, że jest narracja jak ze "złamaniem konstytucji". Oni krzyczą, a jak się ich zapyta o który artykuł chodzi, to nie bardzo wiedzą

– mówi nam poseł PiS.

Grzegorz Schetyna zagroził sędziom, że poniosą konsekwencje. „Każdy sędzia, który założy mundur PiS, będzie potępiony i rozliczony” - czytamy w odpowiedzi Schetyny na wpis prof. Marcina Matczaka.

- To jest świadectwo tego, że Grzegorz Schetyna ma zapędy do funkcjonowania państwa autorytarnego, skoro polityk grozi sędziemu, że za stosowanie prawa będą wobec niego wyciągane konsekwencje i próbuje za wszelką cenę wpisać sędziów, którzy potrafią czytać konstytucję w konflikt polityczny, to świadczy o tym, że przewodniczący Platformy Obywatelskiej nie cofnie się przed żadną zmianą, którą ewentualnie chcieliby wprowadzić, jeśli wygrają wybory. Jeżeli Grzegorz Schetyna uważa, że sędzia ma prawo uczestniczyć w sporze politycznym, ma prawo podważać konstytucję i konstytucyjne organy, to znaczy że jest zwolennikiem anarchii prawnej. Ja nie jestem zwolennikiem takiego rozwiązania. Uważam, że sędzia to jest osoba, która powinna być apolityczna i do sądu przychodzą ludzie po sprawiedliwość, a nie po upolitycznione decyzje

– dodał Jacek Ozdoba.