Premier Mateusz Morawiecki na szczycie w Brukseli uzyskał zwolnienie z zobowiązania Unii Europejskiej do osiągnięcia neutralności klimatycznej, co to oznacza dla Polski?

Wywalczyliśmy coś, co wydawało się niemożliwe. Polska została wyłączona z obowiązku osiągnięcia przez Unię Europejską neutralności klimatycznej do 2050 r., a wyjątek został wpisany do konkluzji. Jak mówił premier Mateusz Morawiecki – mamy rabat klimatyczny i dużo więcej czasu na bardzo korzystne rozwiązania. Dzięki temu Polska będzie w swoim tempie dochodzić do wyznaczonych celów. Teraz mamy bardzo mocny argument w negocjacjach budżetowych w przyszłym roku, mamy w ręku te dzisiejsze konkluzje i bez realnych, konkretnych funduszy, które nam to zrekompensują na nic nie musimy się godzić. 

Szefem nowej Komisji Europejskiej została Ursula von der Leyen, która uzyskała nominację dzięki m.in. parlamentarzystom z Polski w tym Prawa i Sprawiedliwości. Budziło to nadzieję na szersze wsparcie dla naszej gospodarki. Z Brukseli dochodzą jednak wieści, że Ursula von der Leyen potrzebowała wsparcia Zielonych i w związku z tym ogłosiła bardzo ambitny plan zakładający, że neutralność klimatyczna i redukcja emisji CO2 są obecnie dla UE priorytetem. Co to oznacza dla polskiego górnictwa i całej naszej gospodarki?

Komisja Europejska i wszystkie jej agendy wyraźnie dążą do tego, aby wyeliminować węgiel z przestrzeni surowcowej, ale wiemy, że nie jest to nasza droga. Będziemy chronili klimat i środowisko, ale wiemy również, że transformacja surowcowo-energetyczna musi być po prostu uczciwa, sprawiedliwa i solidarna. Solidarna w aspekcie wszystkich państw, nie tylko Europy, ale i świata. W 2018 r. wzrosła emisja GHG (Green House Gases - gazy cieplarniane) o 2 proc. w porównaniu z 1,6 proc. wzrostem z 2017 r., w tym np. w Chinach o 2,3 proc., w USA - o 3,4 proc., w Indiach o 6,4 proc. (w Europie jej poziom zatrzymał się już w latach 2014-2016).

Nie sposób planować dziś przyszłości energetycznej, nie patrząc na to, jak dużo emitują te wszystkie kraje, które nie spełniają rygorystycznych przepisów, a które tak naprawdę eliminują konkurencyjność naszej gospodarki. My głośno o tym mówimy. Musimy też odpowiedzialnie tworzyć otoczenie prawne, aby nasz sektor górniczy mógł się dobrze rozwijać. Ze wsparciem okołogórniczych placówek naukowych można odpowiedzialnie wytyczyć drogę dla górnictwa w Polsce, aby było ono nie tylko ekonomicznie uzasadnione i innowacyjne, ale także bezpieczne. 

Zdaniem ekspertów stworzenie Zielonego Ładu Dla Europy grozi utratą ponad 40 tys. miejsc pracy w Polskiej Grupie Górniczej i kolejnych ponad 100 tys. miejsc pracy w polskim przemyśle okołogórniczym. Czy po wynegocjowaniu rabatu klimatycznego ta sprawa nie stanowi już problemu?

Musimy sprostać stawianym przed górnictwem wyzwaniom. Nie powinniśmy jednak mówić "kiedy będzie po węglu". Musimy mówić o sytuacji, jak obok węgla tworzyć nowe impulsy gospodarcze. I jak razem z węglem tworzyć technologię, by stabilność sektora surowcowego i potencjał były właściwie wykorzystywane. Jestem przekonany, że razem z wszystkimi, którzy odpowiadają za górnictwo, będziemy w drodze odpowiedzialnego dialogu kreślili plany na naszą przyszłość. Pragnę zaznaczyć, że dla górnictwa ważne są nie tylko wyniki makroekonomiczne, ale także aspekty społeczne, polityczne i prawne w szerokiej skali. Węgiel ma nadal kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego kraju. Warto też zwrócić uwagę na generowanie przez górnictwo w Polsce ogromnej wartości dodanej w postaci finansowania rynku, technologii, przemysłu maszynowego, nauki, wkładów do budżetu publicznego, tworzenia i utrzymywania dużej ilości atrakcyjnych miejsc pracy. Dlatego transformacja w tym sektorze nie może polegać na prostej zamianie na podobną liczbę innych miejsc pracy, ale musi uwzględnić ich jakość i wartość. 

Cały wywiad z Adamem Gawędą można przeczytać na portalu Filarybiznesu.pl

TYLKO U NAS. Adam Gawęda: Polityka Unii musi być uczciwa, sprawiedliwa i solidarna