Prezydent: pluralizm poglądów należy do podstawowych wolności obywatelskich

Andrzej Duda / fot. Krzysztof Sitkowski KPRP/twitter.com/@BBN_PL

  

Naturalny w demokracji pluralizm poglądów należy do podstawowych wolności obywatelskich obowiązujących w naszym kraju - podkreślił prezydent Andrzej Duda w liście do uczestników III Kongresu Praw Obywatelskich, który dzisiaj rozpoczął się w Warszawie.

III Kongres Praw Obywatelskich, którego organizatorem jest rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar wspólnie z Biurem Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE (ODIHR), odbywa się w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

Bodnar, otwierając kongres przypomniał, że odbywa się on w 38. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. "Choć minęło sporo czasu, to jednak data 13 grudnia musi nam zawsze przypominać, że prawa i wolności nie są dane raz na zawsze, że o demokrację, prawa człowieka i praworządność trzeba dbać każdego dnia" - powiedział rzecznik.

Zaznaczył, że trzeci kongres – ostatni w jego kadencji – to próba zastanowienia się nad wyzwaniami cywilizacyjnymi i rozwojowymi w kontekście praw człowieka. Wskazał, że do najważniejszych wyzwań należeć będą: zmiany klimatyczne, rozwój nowych technologii, problemy demograficzne, akceptacja dla wartości demokratycznych ze strony młodzieży, oraz kryzys praworządności.

"Mam wrażenie, że poważne problemy i wyzwania, które w perspektywie będą wpływać na codzienne życie nas wszystkich, obywateli, bywają gdzieś poza dyskursem publicznym. Nie mamy jako państwo debaty strategicznej, nie mamy sztabów kryzysowych i rozwiązań czy nawet wizji na nadciągające potężne zagrożenia. Decyzje podejmowane są często w sposób emocjonalny, a nie w wyniku poważnej refleksji, debaty, uwzględnienia znaczenia krajowej decyzji dla polityki na szczeblu europejskim czy wręcz globalnym"

- ocenił rzecznik.

Dlatego - jak dodał - w czasie kongresu eksperci z różnych dziedzin, będą starali się poszukiwać rekomendacji dla władz publicznych, ale także drogowskazów – zasad i wartości, którymi władze powinny się kierować.

Podczas uroczystej inauguracji kongresu prezydencki minister Andrzej Dera odczytał list od prezydenta Andrzeja Dudy do jego uczestników. Prezydent także przypominał o rocznicy wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, ale też o "rewolucji Solidarności, po której nastąpił stopniowy demontaż systemu komunistycznego, a Polacy odzyskali własne, suwerenne państwo".

"Dzięki tamtym historycznym wydarzeniom żyjemy dzisiaj w niepodległej Rzeczypospolitej. Bez żadnych przeszkód korzystamy z wszelkich swobód obywatelskich i demokratycznych, jako ludzie wolni i równi bierzemy udział we współdecydowaniu o sprawach naszego państwa"

- podkreślił.

Dodał, że jesteśmy uczestnikami i obserwatorami debaty publicznej, w której każdemu przysługuje prawo do wygłaszania własnych opinii, spierania się i wzajemnego przekonywania.

"Naturalny w demokracji pluralizm poglądów i możliwość nieskrępowanego dyskutowania o nich należą do podstawowych wolności obywatelskich obowiązujących w naszym kraju, czego świadectwem są również rozpoczynające się obrady"

– wskazał prezydent.

Podkreślił, że bogaty program kongresu stwarza pole do analizy wielu ważnych problemów. Podziękował organizatorom wydarzenia za podjęty wysiłek. "Niech to spotkanie dobrze przysłuży się tym niezwykle ważnym dla naszego demokratycznego państwa i społeczeństwa wartościom, którymi są dialog, otwartość wobec innych ludzi i przekonań, doświadczeń i wrażliwości" - napisał prezydent Andrzej Duda.

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki zaznaczył, że obecnie martwią go nowe wyzwania, takie jak obrona praworządności, czyste powietrze i poszukiwanie azymutu na życie dla młodzieży.

Wyraził zaniepokojenie w związku z tym, że - jak mówił - Komisja Europejska stworzyła wyjątek dla Polski w budowie czystej Europy. "Nie mogę się pogodzić z tym, że ekonomia będzie dominowała nad prawem człowieka do czystego powietrza. Jako chirurg klatki piersiowej wiem, jak wyglądają zanieczyszczone płuca" – mówił Grodzki.

Zaapelował do rządu, aby "mimo tego wyjątku dołożył wszelkich starań, by Polska stała się jak najszybciej czystym krajem". Zadeklarował również pomoc Senatu w tym dziele.

W nocy z czwartku na piątek przywódcy unijni porozumieli się na szczycie w Brukseli w sprawie osiągnięcia przez UE neutralności klimatycznej do 2050 r., ale Polska nie była w stanie zadeklarować woli wdrożenia tego celu. Temat ma powrócić na szczycie szefów państw i rządów UE w czerwcu 2020 r.

Z kolei wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska podczas swojego wystąpienia wskazywała, że prawo powinno być ponad polityką, a "na naszych oczach wszystko staje się polityką, nawet nagroda Nobla dla Olgi Tokarczuk".

"Widzimy codziennie, że te nasze drobne prawa są niweczone. Najwyższa władza w naszym kraju obraża sędziów stosujących prawo stanowione przez parlament, stosujących ustawy podpisywane przez prezydenta, stosujących prawo międzynarodowe, do którego przestrzegania zobowiązaliśmy się poprzez stosowne umowy"

- powiedziała.

Dodała, że sędziowie i obywatele muszą się bronić przed władzą polityczną. "Nie mamy poczucia, że osoba odpowiedzialna za pilnowanie Konstytucji wypełnia swoją rolę. Wręcz przeciwnie, doświadczamy bezrefleksyjnego naruszania zasad konstytucyjnych" - oceniła. "Trybunał Konstytucyjny, którego rolą jest stanie na straży praw obywatelskich, to organ całkowicie zdewastowany" - dodała Kidawa-Błońska.

Zaznaczyła, że w tej sytuacji ważna jest rola RPO, ruchów obywatelskich, organizacji prawniczych. "To one przejęły odpowiedzialność za strzeżenie praworządności w Polsce. (...) Ale władza w Polsce na każdym szczeblu, z przykładem idącym z góry, musi powrócić do przestrzegania Konstytucji" - podkreśliła.

"Panie rzeczniku, chciałem powiedzieć - fascynuje mnie pan, robi pan fantastyczną robotę" - powiedział z kolei wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, zwracając się do Adama Bodnara.

Jego zdaniem dzisiaj nie ma pewności, że Polska nadal będzie podążać w stronę demokracji, równości i praw człowieka. "Są siły, są osoby, które zamiast budować siłę za pomocą jedności, wszczynają wojnę, konfliktują ze sobą ludzi i grupy społeczne. Chcą zawrócić kierunek rozwoju w Polsce, próbują budować system oparty nie na jednoczeniu wszystkich obywateli, a na wykluczeniu" - powiedział Czarzasty.

Przez dwa dni, od piątku do soboty, uczestnicy kongresu będą mogli wziąć udział w ponad 50 panelach i spotkaniach tematycznych poświęconych m.in. gwarancji prawa do prywatności w kontekście mediów społecznościowych, przestrzeganiu praw obywatelskich w działalności służb specjalnych, dostępowi do in vitro, gwarancji prawa do czystego powietrza jako prawa człowieka.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Brytyjska prasa pisze o wyzwoleniu Auschwitz

Zdjęcie ilustracyjne, Auschwitz / pixabay.com/ChristopherPluta/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Rosnący na świecie antysemityzm powoduje, że upamiętnianie kolejnych rocznic wyzwolenia nazistowskiego obozu Auschwitz jest nieustająco potrzebne - piszą w komentarzach redakcyjnych brytyjskie dzienniki "The Times" i "The Guardian".

"Dzisiejsze uroczystości upamiętniające w Auschwitz, które zgromadzą światowych przywódców i 120 osób, które przeżyły Holocaust, mają szczególne znaczenie. Po części dlatego, że może to być ostatnie tak ważne wydarzenie, na którym obecna jest znaczna liczba ocalałych. Około połowa ocalałych z Holokaustu zmarła w ciągu ostatnich pięciu lat. Powoli Szoah odchodzi z żywej pamięci" - pisze "The Times".

"Ale to, co również sprawia, że dzisiejsze wydarzenia są tak ważne, to fakt, że odbywają się one w czasie, gdy antysemityzm ponownie rośnie na całym świecie. W ostatnich latach miały miejsce gwałtowne ataki na synagogi, supermarkety i domy" - podkreśla gazeta. Przywołuje ona badanie Unii Europejskiej z 2018 r., według którego 80 proc. Żydów uważa, że w ich krajach antysemityzm rośnie, a 40 proc. na co dzień żyje w obawie przed fizycznym atakiem. Dziennik przytacza także raport ONZ, który wskazuje, że antysemityzm napędzają zarówno skrajna prawica, skrajna lewica - zwykle pod przykrywką retoryki antyizraelskiej - jak i islamski radykalizm.

[polecam:https://niezalezna.pl/307838-rocznica-wyzwolenia-auschwitz-ocaleni-wiezniowie-pierwsi-na-liscie-gosci-wszystko-robimy-dla-nich]

"Ta rocznica jest przypomnieniem dla świata, aby podwoił swoje wysiłki w celu zapewnienia, że to, co wydarzyło się w nazistowskich obozach śmierci, nigdy nie zostanie zapomniane. (...) W miarę jak liczba ocalałych maleje, świat musi znaleźć nowe sposoby na podtrzymanie ich historii przy życiu, jako przypomnienie o deprawacji, do której zdolna jest ludzkość. Tylko poprzez konfrontację z historią możemy mieć nadzieję, że to się nie powtórzy"

- wskazuje "The Times".

Również lewicowo-liberalny "The Guardian" podkreśla, że tegoroczne obchody 75. rocznicy wyzwolenia obozu są zapewne ostatnimi z udziałem tylu ocalałych. "Świadectwo ocalałych zawsze miało kluczowe znaczenie dla zachowania pamięci o tym wyjątkowym epizodzie ludzkiej deprawacji. Odwaga i hart ducha tych, którzy byli świadkami uprzemysłowionego zabójstwa 6 milionów Żydów, odegrały istotną rolę w zaszczepieniu społeczeństw europejskich przeciwko wirusowi antysemityzmu. Ale ta era świadków dobiega końca" - pisze gazeta.

"The Guardian" również wskazuje na rosnący antysemityzm, ale za jego główną przyczynę uważa nacjonalizm i ksenofobię. "Potrzeba pamiętania i zachowania lekcji o tym, co spowodowało Holokaust (...) rośnie, a nie maleje. W miarę jak doświadczenie obozów zagłady zaczyna zanikać z żywej pamięci, pojawiają się oznaki, że w czasach odradzającego się nacjonalizmu i ksenofobii powojenne tabu tracą część swojej siły, a rewizjonizm historyczny wykorzystywany jest do umacniania poczucia własnej wartości narodowej" - ocenia dziennik.

"The Guardian" podkreśla, że ocaleli przez ostatnie 75 lat opowiadając swoje historie pomagali podtrzymywać sumienie Europy i wskazuje na konieczność znalezienia sposobu na to w przyszłości, gdy zabraknie już naocznych świadków.

"Pojedyncza ludzka historia, opowiedziana twarzą w twarz, przekazuje tragedię milionów w sposób, jaki podawanie liczb nigdy nie zrobi. Ale pałeczka musi być przekazana i przyjęta. Hiszpański filozof George Santayana powiedział o Holokauście: +Ten, kto nie uczy się z historii, jest skazany na jej powtórzenie+. Ta lekcja nigdy nie może przestać być przekazywana" - podsumowuje "The Guardian".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts