Z kogutem na dachu łamał wszelkie przepisy. 25-latek szybko zdemaskowany przez policję

/ / / tookapic / 1077 zdjęć

  

Patrol bolesławieckiej policji zatrzymał po pościgu kierowcę, który jechał z niebieską lampą błyskową na dachu swojego auta. Mężczyzna nie zatrzymał się do kontroli. 25-latkowi grozi do pięciu lat więzienia.

Jak przekazała dziś asp. szt. Anna Kublik-Rościszewska z KPP w Bolesławcu, policjanci otrzymali zgłoszenie o pojeździe, który porusza się z niebieską lampą błyskową na dachu - przypominającej policyjnego "koguta" - niewłaściwie zmieniając pasy jezdni. Pod wskazaną lokalizację pojechał patrol drogówki.

Kiedy policjanci chcieli zatrzymać samochód do kontroli, kierowca w pierwszej chwili zatrzymał się, pozorując zastosowanie się do poleceń mundurowych. Jednak po chwili gwałtownie ruszył i zaczął uciekać przed patrolem

- relacjonowała policjantka. Dodała, że pościg z dróg powiatu bolesławieckiego przeniósł się na autostradę A4 w kierunku granicy. Podczas ucieczki kierowca m.in. przekraczał podwójną ciągłą i niewłaściwie zmieniał pasy ruchu.

O zdarzeniu zostali poinformowani policjanci ze Zgorzelca, którzy zablokowali autostradę.

Dzięki współpracy funkcjonariuszy dwóch jednostek pojazd został zatrzymany. Kierowca widząc tą sytuację kontynuował ucieczkę jeszcze pieszo. Po krótkim pościgu mężczyzna został zatrzymany. To 25-letni mieszkaniec Bolesławca

- powiedziała Kublik-Rościszewska.

Kierowca został poddany badaniu na trzeźwość i obecność narkotyków. Wynik był negatywny.

Okazało się, że mężczyzna ma na swoim koncie nie tylko przestępstwa i wykroczenia związane z pościgiem, ale usłyszał także zarzut zniszczenia mienia oraz uporczywe nękanie małżeństwa z powiatu bolesławieckiego. Grozi mu do pięciu lat więzienia, a także m.in. utrata prawa jazdy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Kłopoty Macrona, Francja bije na alarm: „Jesteśmy w reżimie autorytarnym”. Trwa fala strajków!

Emmanuel Macron / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Francja pogrążona jest w ogromnym chaosie. Krajem wstrząsają strajki - sparaliżowany jest transport publiczny, służba zdrowia, a nawet wymiar sprawiedliwości. Politycy nie mają wątpliwości, kto za to odpowiada. Mówią: "Macron ponosi wyłączną odpowiedzialność za całą przemoc". 

Największa francuska hydroelektrownia znajdująca się w departamencie Isere w południowo-wschodniej części kraju została zamknięta przez pracowników protestujących przeciwko rządowym planom reformy emerytalnej. Oprócz tego, ookoło 35 tys. gospodarstw domowych na południowo-wschodnich obrzeżach aglomeracji Paryża zostało odciętych od dostaw energii elektrycznej. 

Trwają akcje protestacyjne różnych grup zawodowych, w tym adwokatów, nauczycieli, pracowników sektora energetycznego, portów morskich. Tysiące Francuzów wychodzą na ulice, dochodzi do starć z policją. Tymczasem, francuscy politycy jednoznacznie wskazują winnego całej sytuacji:

- Macron ponosi wyłączną odpowiedzialność za całą przemoc. Jest ona po stronie władzy, a nie po stronie demonstrantów lub strajkujących. Teraz dodaje do tego przemoc polityczną, to naprawdę monarchiczne zachowanie

- powiedział Jean-Luc Mélenchon.

- Jesteśmy w reżimie autorytarnym

- dodała  Ségolène Royal, opisując „władzę, która nie słucha, czyni to, co chce, która świadczy o cierpieniu obywateli bez reakcji”

Związki zawodowe zapowiadają kolejne akcje strajkowe w przyszłym tygodniu, nawołując do solidarności w proteście przeciwko reformie. Związki CGE-FO-FSU-Solidaires, wspierane przez stowarzyszenia młodzieżowe (Unef, UNL, MNL i FIDL) zapowiadają kolejne demonstracje na środę, 29 stycznia.

Trzy największe zakłady przetwarzania odpadów w regionie Ile-de-France są zamknięte od czwartku. Zarządzają one łącznie odpadami na terenie zamieszkanym przez sześć milionów ludzi i przetwarzają prawie 6 tys. ton śmieci dziennie. Według Syctom, związku zawodowego pracowników firm zajmujących się przetwarzaniem odpadów, organizowane przez niego blokady kosztują około 600 tys. euro dziennie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: lacroix, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts