Spór w polskiej fabryce Opla? Firma uspokaja

/ Brücke-Osteuropa [Public domain]

  

- W gliwickiej fabryce Opla nie ma żadnego konfliktu, zakład pracuje w normalnym trybie - oświadczyli przedstawiciele spółek Opel Manufacturing Poland i PSA Manufacturing Poland, odnosząc się do działań związkowców, organizujących dzisiaj masówki informacyjne w fabryce.

Działająca w zakładzie Solidarność domaga się gwarancji pracy i utrzymania dotychczasowych warunków zatrudnienia. Związkowcy chcą zawarcia porozumienia dotyczącego zasad przejęcia pracowników obecnego zakładu, gdzie wytwarzany jest osobowy Opel Asta, przez budowaną obok fabrykę samochodów dostawczych PSA, z zachowaniem ciągłości zatrudnienia i dotychczasowych warunków pracy i płacy.

Wiosną tego roku koncern PSA ogłosił, że od 2021 r. w Gliwicach, gdzie dziś fabryka Opel Manufacturing Poland (OMP) wytwarza auta osobowe, będą produkowane samochody dostawcze. Rozpoczęła się budowa nowych hal produkcyjnych, realizowana przez nową spółkę PSA Manufacturing Poland (PSAMP). Do nowej spółki przyjęto dotąd 37 pracowników, zatrudnionych wcześniej w gliwickim Oplu. Według związkowców, utracili oni dotychczasowe warunki pracy i płacy oraz ciągłość zatrudnienia.

Zaprzeczają temu obie spółki.

Odnosząc się do związkowych zarzutów, spółki Opel Manufacturing Poland i PSA Manufacturing Poland podały w oświadczeniu, iż nowa spółka PSAMP powstała i działa zgodnie z prawem, aby uruchomić produkcję dużych samochodów dostawczych dla Grupy PSA. Obecna fabryka w Gliwicach jest przystosowana wyłącznie do produkcji aut osobowych, nie ma hal o gabarytach umożliwiających produkcję większych samochodów ani odpowiednich maszyn i urządzeń. Ponadto zakład nieprzerwanie prowadzi regularną produkcję Opla Astry.

"Wszelkie zarzuty dotyczące nielegalności działań (spółki PSAMP), obniżania kosztów i zmniejszania zatrudnienia są nieuprawnione i godzą w dobre imię obu spółek" - podały Opel i PSA, zapewniając, iż zatrudnianie pracowników w nowym podmiocie odbywa się na podstawie umów o pracę takiego samego rodzaju jak dotychczasowe w Opel Manufacturing Poland oraz na nie gorszych warunkach pracy i płacy.

"Nieprawdą jest, że osoby te straciły ciągłość stażu pracy i zaoferowano im gorsze warunki zatrudnienia. Faktem jest, że pracownicy ci zachowali co najmniej tak dobre warunki zatrudnienia jak dotychczasowe w Opel Manufacturing Poland, ciągłość stażu i warunki płacy oraz inne przywileje. Dotyczy to obecnie zatrudnionej w PSAMP grupy 37 pracowników, jak i kolejnych, którzy będą zatrudniani w PSAMP, niezależnie od formy prawnej, w jakiej będzie następowało przejście do nowego zakładu"

- wyjaśniła Agnieszka Brania z biura prasowego spółki.

Pracodawca zapewnia, że regulaminy pracy w nowej spółce zostały wprowadzone w porozumieniu z formalnie wybranymi przedstawicielami pracowników, zaś przepisy nie wymagają ani informowania, ani uzgadniania tych kwestii z żadnymi innymi organizacjami, w tym ze związkami z Opel Manufacturing Poland. W nowej spółce - zapewnia dyrekcja - przestrzegane są normy czasu pracy (w tym średnio pięciodniowy tydzień pracy) oraz przepisy o pracy w godzinach nadliczbowych i ich rozliczaniu.

Jak wynika z informacji spółek, fabryka w Gliwicach nie zmienia profilu produkcyjnego i kontynuuje produkcję Opla Astry, a duże samochody dostawcze będą produkowane przez nową spółkę PSAMP w nowej fabryce, z wykorzystaniem całkowicie nowych technologii, maszyn i urządzeń. Opel Manufacturing Poland i PSAMP należą do tej samej grupy kapitałowej, ale mają innych właścicieli: Opel należy do podgrupy Opel-Vauxhall z siedzibą w Niemczech, a PSAMP podlega bezpośrednio spółce-matce we Francji.

"Po raz kolejny podkreślamy stanowczo, że żądania związków zawodowych Opel Manufacturing Poland dotyczące gwarancji pracy i utrzymania dotychczasowych warunków zatrudnienia, a także uzgodnienia z nimi regulaminów przyjętych już w PSAMP, są całkowicie bezpodstawne"

- podkreśliły w oświadczeniu gliwickie spółki, wskazując, iż związki z fabryki Opla nie mają podstawy prawnej do występowania w roli strony w odniesieniu do nowej spółki PSAMP.

Związkowcy z działającej w Opel Manufacturing Poland Solidarności oceniają jednak, że zarządy polskich spółek koncernu unikają rzetelnego dialogu ze związkami zawodowymi. 10 grudnia Solidarność przesłała swoje żądania do europejskich władz PSA. Dzień wcześniej - jak podali przedstawiciele "S" - w firmie rozpoczęła się kontrola Państwowej Inspekcji Pracy. Jeśli nasze żądania nie zostaną spełnione, jesteśmy gotowi bronić naszych miejsc pracy wszelkimi dostępnymi metodami" – deklaruje szef Solidarności w OMP Mariusz Król.

W ocenie Solidarności transfer pracowników do nowej spółki powinien odbywać się w oparciu o art. 23 prim kodeksu pracy. Zapis ten dotyczy przejścia zakładu pracy lub jego części do nowego pracodawcy, który staje się wówczas stroną w dotychczasowych stosunkach pracy i przejmuje zobowiązania wobec pracowników. Według dyrekcji na obecnym etapie artykuł ten nie ma zastosowania w odniesieniu do pracowników, którzy zdecydowali się na podjęcie pracy w nowej fabryce PSAMP, ponieważ jest to nowy zakład, zatrudniający pojedyncze osoby - nie stanowią one zorganizowanych zespołów czy grup. Nie są tam także przenoszone żadne maszyny ani części linii produkcyjnych.

Zakład w Gliwicach jest jedną z dwóch polskich fabryk Grupy PSA - drugą jest zakład w Tychach, gdzie w styczniu br. Grupa uruchomiła produkcję silników benzynowych PureTech, stosowanych w wielu pojazdach tego koncernu. Koszt inwestycji przekroczył 250 mln euro. Zdolności produkcyjne tyskiego zakładu sięgną docelowo 460 tys. trzycylindrowych benzynowych silników rocznie. Natomiast w Gliwicach od 2021 roku ma powstawać nawet 100 tys. dużych vanów rocznie. Dziś wiodącym modelem zakładu OMP jest osobowy Opel Astra.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Platforma Obywatelska wybiera przewodniczącego

Zdjęcie ilustracyjne / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Dziś od godz. 10.00 około 9,4 tys. członków Platformy Obywatelskiej wybiera w całej Polsce przewodniczącego partii. Kandydatów jest czterech: Borys Budka, Tomasz Siemoniak, Bartłomiej Sienkiewicz i Bogdan Zdrojewski. Głosowanie jest przeprowadzane w 190 powiatowych komisjach wyborczych w godzinach 10-18.

Choć kandydatów jest czterech, na kartach jest 5 nazwisk - także Joanny Muchy, która zrezygnowała. W punktach wyborczych wywieszona jest informacja, że głos na Muchę będzie nieważny.

O godz. 10.30 w Warszawie swój głos oddali wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska i marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Nie chcieli powiedzieć, na kogo głosowali.

Nieoficjalne wyniki wyborów mają być znane już w sobotę wieczorem, około godz. 21.00. Mają zostać podane m.in. na stronie internetowej Platformy Obywatelskiej. Oficjalne rezultaty sobotniego głosowania zostaną ogłoszone prawdopodobnie we wtorek.

Jeśli w dzisiejszym głosowaniu żaden z kandydatów nie otrzyma 50 procent głosów, 8 lutego będzie druga tura, z udziałem dwóch kandydatów, którzy otrzymali najlepsze wyniki. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts