Kampania promująca kolekcję Jessiki Mercedes jest... wulgarna? "Mało przyzwoita i mało kobieca"

zdjęcie ilustracyjne, / veclaim.com

  

Jessica Mercedes jest jedną z najbardziej znanych polskich blogerek i influencerek modowych. W ubiegłym roku założyła autorską markę o nazwie Veclaim. Niedawno ukazała się kampania promująca nową kolekcję brandu. Projektant Plich uważa, że zdjęcia wchodzące w jej skład są nieprzyzwoite i mało kobiece. Chociaż prywatnie lubi Jessicę Mercedes, przyznaje, że prezentacja ubrań nie przypadła mu do gustu.

Zdaniem Plicha najnowsza kampania Veclaim nie wpisuje się w promowane obecnie tendencje społeczne. Pozy, jakie przybiera modelka, są mało kobiece, a nawet wulgarne. Projektant uważa, że tego typu przedmiotowe ukazywanie kobiet nie powinno być promowane w mediach.

– Jestem pod wrażeniem, że znane osoby coraz odważniej sięgają po projektowanie odzieży. Bardzo lubię Jessicę, jej ciuchy są okej, ale kampania z rozstawionymi szeroko nogami jest mało przyzwoita i mało kobieca. Zwłaszcza teraz, kiedy chcemy być godni, nie nosić futer, być eko, uważam, że robienie takich sesji, w których kobieta jest przedmiotem, nie jest fajne

– mówi Agencji Newseria Lifestyle Plich.

Projektant wyjaśnia, że jego estetyka jest nieco odmienna od tej, którą zaprezentowała blogerka. Chociaż sam także lubi prowokować, robi to w nieco inny sposób, przy użyciu innych środków.

– Jessica chce prowokować, ja też chcę prowokować. Zresztą bardzo lubię Jessicę właśnie za to, że prowokuje. Ale myślę, że sesję zrobiłbym w zupełnie innej stylizacji

– tłumaczy projektant.

Plich zwraca uwagę, że ubrania zaprojektowane przez Jessikę są bardzo poprawne. Na zgrabnym i szczupłym ciele influencerki prezentują się więc korzystnie i robią dobre wrażenie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: newseria.pl, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

CIS po wizycie Juszczyszyna: "Oględziny w takiej formule, w jakiej były zaplanowane, nie doszły do skutku"

/ By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=42955680

  

Wycofanie przez prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie Macieja Nawackiego delegacji do Warszawy dla sędziego Pawła Juszczyszyna uniemożliwiło oględziny list poparcia dla kandydatki do KRS, pod którą podpisali się obywatele - poinformował dzisiaj dyrektor CIS Andrzej Grzegrzółka.

Sędzia Juszczyszyn przybył dzisiaj rano do Sejmu, aby zapoznać się z listami poparcia do KRS. Po wyjściu z budynku Sejmu Juszczyszyn nie odniósł się do sprawy. Powiedział jedynie dziennikarzom, że "powziął wiadomości poza rozprawą jawną".

Grzegrzółka podkreślił, że to Kancelaria Sejmu chciała, aby do Warszawy przyjechał sędzia Juszczyszyn i "w jakiś sposób zadośćuczynić jego prośbę związanej z listami poparcia kandydatów do KRS".

- Ale okoliczności znacząco się zmieniły, dzisiaj rano dotarły do Kancelarii Sejmu dokumenty od prezesa sądu rejonowego, który oznajmił w dwóch dokumentach zarządzenia, że wycofuje zgodę na przyjazd służbowy do Warszawy sędziego Pawła Juszczyszyna (...) a po drugie podtrzymał swoją decyzję o tym, żeby sędzia Paweł Juszczyszyn do Warszawy nie przyjeżdżał w charakterze służbowym

 - powiedział dyrektor CIS.

Jak mówił, te dokumenty trafiły do Kancelarii Sejmu "właściwie bezpośrednio" przed spotkaniem z sędzią Juszczyszynem.

- To uniemożliwiło przeprowadzenie tych czynności, które zaplanowaliśmy, my zaplanowaliśmy zaprezentowanie tych dokumentów, które możemy zaprezentować sędziemu. Przygotowaliśmy, zgromadzaliśmy te dokumenty, czyli listy poparcia obywateli, którzy podpisali się pod konkretną kandydaturą i one były gotowe do udostępnienia. Ta korespondencja od prezesa sądu rejonowego Macieja Nawackiego to w jakiś sposób uniemożliwiła, więc te oględziny w takiej formule, w jakiej były zaplanowane, nie doszły do skutku

- powiedział Grzegrzółka.

Mówił też, że dla Kancelarii Sejmu "pewnym zaskoczeniem" było wycofanie delegacji dla sędziego Juszczyszyna.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts