W Brukseli w czwartek rozpoczął się szczyt Unii Europejskiej, na którym szefowie państw i rządów spróbują osiągnąć porozumienie w sprawie celu neutralności klimatycznej na 2050 rok. Polska, Czechy i Węgry stawiają twarde warunki w kwestii kosztów transformacji.

Z nieoficjalnych informacji ze źródeł dyplomatycznych wynika, że cześć krajów zachodnich jest gotowa zgodzić się na postulat państw naszego regionu, by pieniądze na transformacje nie uszczuplały środków polityki spójności.

W projekcie wniosków jest mowa o 100 mld euro, które mają być zmobilizowane w przy wparciu Mechanizmu Sprawiedliwej Transformacji planowanego przez Komisję Europejską oraz o 1 bln euro łącznych inwestycji, które mają być uruchomione przez finansowanie grupy Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Warszawa zabiega o to, by środki te trafiły do najbardziej dotkniętych regionów, ale sprawa nie jest prosta, bo dyplomaci zachodni zwracają uwagę, że u nich transformacja też będzie kosztowna i będzie wymagała inwestycji.

- My musimy brać pod uwagę koszty społeczne, gospodarcze dla Polski

- mówił w Brukseli Morawiecki.