- Dostęp dzieci do pornografii, to coraz bardziej poważny problem, dlatego spotkam się z Radą ds. Rodziny w poniedziałek i poproszę ją o opinię

- zapowiedział wczoraj na Twitterze premier Mateusz Morawiecki.

Rzecznik rządu pytany przez dziennikarzy w Sejmie o plany rozwiązania tego problemu, odpowiedział, że będą one tematem rozmów podczas zwołanego przez premiera na poniedziałek posiedzenia Rady ds. Rodziny. Według ministra, wszystkie siły polityczne zdają sobie sprawę z zagrożenia, jakim jest dostęp dzieci do pornografii.

- Myślę, że wszystkie partie polityczne od prawa do lewa widzą, że istnieje problem dostępu do pornografii przez osoby, które są tak naprawdę dziećmi, i że ten wpływ pornografii na dzieci jest szkodliwy. To nie ulega żadnej wątpliwości. Cieszy nas to, że - być może - to będzie jeden z obszarów, gdzie faktycznie takie wspólne porozumienie może być do uzyskania

 - powiedział.

Minister zwrócił uwagę, że w wielu krajach są "narzędzia", które wykorzystuje się do tego, aby "w sposób rzetelny weryfikować kwestię wieku i dostępu do treści pornograficznych". Poinformował, że teraz strona rządowa "porusza się w obszarze rozwiązań legislacyjnych".

- Ale żadnych w tej chwili propozycji konkretnych nie ma. Natomiast faktycznie na problem wskazują zarówno organizacje kojarzone z lewicą, jak i organizacji kojarzone z prawicą

- zaznaczył Müller.

Stowarzyszenie Twoja Sprawa zaprezentowało wczoraj projekt przepisów mających skuteczniej chronić dzieci przed pornografią. Prace zespołu roboczego trwały od listopada 2018 roku. Część rozwiązań projektu – jak poinformowali autorzy – opiera się na postulatach wyrażonych m.in. w nowej dyrektywie o audiowizualnych usługach medialnych, którą Polska będzie musiała implementować do września 2020 r. Chodzi tam przede wszystkim o nałożenie na dostawców pornografii obowiązku wdrożenia skutecznych narzędzi weryfikacji wieku.

- Ten projekt jest bardzo interesujący i na pewno trzeba poważnie się nim zająć

 – powiedział dziś w Polsat News szef kancelarii premiera Michał Dworczyk.

- Jeżeli ograniczyliśmy dostęp dzieci i nastolatków do takich używek jak alkohol, narkotyki, to powinniśmy bardzo poważnie podchodzić też do innych uzależnień, a pornografia w dzisiejszym świecie staje się uzależnieniem

 – podkreślił. 

Powołał się na badania, według których 90 proc. dorosłych opowiedziało się za ograniczeniem dostępu dzieci do stron pornograficznych i skuteczną weryfikacją wieku użytkownika. W odpowiedzi na pytanie, czy chodzi o "wolność do korzystania z pornografii dla dorosłych i zakaz dla dzieci", Dworczyk stwierdził:

- Absolutnie tak, dzieci należy chronić, również przed pornografią. 

Badania Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej na grupie ponad 10 tys. uczniów w wieku od 14 do 16 lat, wskazuje, że 10,2 proc. chłopców w tej grupie wiekowej ogląda pornografię od 3 do 5 razy w miesiącu, prawie 10 proc. robi to od sześciu do 10 razy w miesiącu, niemal 11 proc. od 11 do 30 razy w miesiącu, a co najmniej raz dziennie ogląda ją aż 11,3 proc. chłopców. Pornografię oglądają także dziewczynki, ale rzadziej.

Nowo powołana Rada Rodziny, w skład której weszło 14 osób - profesorów, ekspertów i przedstawicieli organizacji pozarządowych ma wspierać i inicjować działania na rzecz promowania kultury prorodzinnej oraz promować tradycyjną rodzinę, wyznaczać kierunki działań, których celem jest poprawa sytuacji demograficznej w Polsce, jak również przestawiać ministrowi rodziny propozycję rozwiązań w zakresie polityki demograficznej w Polsce.